<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.radiowarta.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Radio Warta ]]></title>
        <link>https://www.radiowarta.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Radio Warta]]></copyright>
        <lastBuildDate>Wed, 16 Sep 2026 08:47:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Szampan 2026 może być mocniejszy niż zwykle. Winna jest pogoda]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20143,szampan-2026-moze-byc-mocniejszy-niz-zwykle-winna-jest-pogoda</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20143,szampan-2026-moze-byc-mocniejszy-niz-zwykle-winna-jest-pogoda</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 08:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-szampan-2026-moze-byc-mocniejszy-niz-zwykle-winna-jest-pogoda-1789541232.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Po raz pierwszy producenci z Szampanii mogą sprzedawać część win o mocy powyżej 13 proc. Gorące lato sprawiło, że winogrona zawierają wyjątkowo dużo cukru.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Tegoroczne szampany mogą być mocniejsze niż te, do których przywykli konsumenci. Francuska branża uzyskała czasową zgodę na sprzedaż szampanów o zawartości alkoholu przekraczającej 13 proc., a w wyjątkowych przypadkach sięgającej nawet 15 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To pierwsza taka decyzja w historii apelacji Champagne. Nie oznacza jednak, że każda butelka z rocznika 2026 będzie miała 15 proc. alkoholu. Z rozwiązania mają korzystać przede wszystkim ci producenci, których winogrona osiągnęły w tym roku wyjątkowo wysoki poziom dojrzałości.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Upały zmieniły winogrona</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Powodem są niezwykłe warunki pogodowe. Sezon 2026 przyniósł w Szampanii pięć fal upałów, suszę i wyjątkowo wczesne dojrzewanie winogron. Zbiory rozpoczęły się już 6 sierpnia, a tegoroczne winobranie było najwcześniejsze w historii regionu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Im bardziej dojrzałe winogrona, tym więcej zawierają cukru. Podczas fermentacji cukier przekształca się w alkohol, dlatego bardzo dojrzałe owoce mogą dać wino o wyższej naturalnej mocy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Comité Champagne podkreśla jednocześnie, że tegoroczne grona zachowały dobrą równowagę między dojrzałością i kwasowością. Branża mówi wręcz o potencjale do produkcji bardzo wysokiej jakości win.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Do 15 proc., ale nie w każdej butelce</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Gotowy szampan nie powinien przekraczać 13 proc. alkoholu. W tym roku wprowadzono jednak czasowe odstępstwo, które pozwoli części producentów przekroczyć ten poziom i dojść maksymalnie do 15 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Producenci nadal mogą mieszać wina z różnych zbiorów, dlatego wysoka zawartość alkoholu w tegorocznych winogronach nie musi automatycznie przełożyć się na równie mocny gotowy szampan. Dla branży ważniejsze od samej liczby procentów jest zachowanie charakterystycznego stylu: świeżości, kwasowości i lekkości.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zmiany klimatu zaczynają więc wpływać nie tylko na terminy zbiorów, ale także na same zasady produkcji jednego z najbardziej rozpoznawalnych win świata.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Paliłeś przez 20 lat? Możesz dostać darmową tomografię płuc]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20142,paliles-przez-20-lat-mozesz-dostac-darmowa-tomografie-pluc</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20142,paliles-przez-20-lat-mozesz-dostac-darmowa-tomografie-pluc</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 08:35:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-paliles-przez-20-lat-mozesz-dostac-darmowa-tomografie-pluc-1789540544.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od października NFZ sfinansuje tomografię płuc bez skierowania. Z badania skorzystają osoby szczególnie zagrożone rakiem. Sprawdź, jakie są warunki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął konkursy dla placówek, które będą realizowały nowy ogólnopolski program profilaktyki raka płuca. Ma on działać we wszystkich 16 województwach, a jego podstawą będzie niskodawkowa tomografia komputerowa klatki piersiowej, czyli NDTK.</p><p>Pierwsi pacjenci będą mogli zapisywać się na badania w drugiej połowie października. NFZ chce wyłonić co najmniej 32 realizatorów, ale zakłada, że ostatecznie może być ich ponad 50. Badania mają być wykonywane również mobilnie.</p><p><strong>Bez skierowania, ale nie dla każdego</strong></p><p>Najważniejsza informacja dla pacjenta: do programu nie będzie potrzebne skierowanie. Osoba spełniająca kryteria będzie mogła zgłosić się bezpośrednio do placówki mającej umowę z NFZ.</p><p>A program jest skierowany do grupy szczególnie zagrożonej zachorowaniem na raka płuca. Podstawowa grupa to osoby w wieku od 55 do 74 lat, które mają za sobą co najmniej 20 paczkolat palenia i nadal palą albo rzuciły palenie nie wcześniej niż 15 lat temu.</p><p>Co oznacza 20 paczkolat? To na przykład palenie jednej paczki papierosów dziennie przez 20 lat albo dwóch paczek dziennie przez 10 lat.</p><p>Z programu będą mogły skorzystać również niektóre osoby w wieku od 50 lat. W ich przypadku oprócz odpowiedniej historii palenia konieczne będzie występowanie dodatkowych czynników ryzyka. Chodzi m.in. o zawodowe narażenie na azbest, krzemionkę, nikiel, chrom, kadm, arsen czy spaliny silników Diesla, ekspozycję na radon oraz określone choroby nowotworowe w przeszłości.</p><p><strong>Tomografia ma znaleźć raka, zanim pojawią się objawy</strong></p><p>NDTK wykorzystuje mniejszą dawkę promieniowania niż standardowa tomografia komputerowa. Jej zadaniem jest wykrycie niewielkich zmian w płucach na etapie, kiedy chory może jeszcze nie odczuwać żadnych niepokojących objawów.</p><p>W przypadku raka płuc ma to szczególne znaczenie. Choroba może długo rozwijać się bezobjawowo, dlatego część pacjentów rozpoczyna diagnostykę dopiero wtedy, gdy nowotwór jest już zaawansowany.</p><p>Skalę problemu pokazują dane Krajowego Rejestru Nowotworów. W 2023 roku w Polsce odnotowano 21 045 nowych zachorowań na raka płuc i 22 155 zgonów z jego powodu. Rak płuc pozostaje najczęstszą przyczyną śmierci z powodu nowotworów zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet.</p><p><strong>NFZ przejmuje badania na stałe</strong></p><p>Bezpłatna tomografia nie jest zupełnie nowym pomysłem. NDTK była wcześniej wykonywana w ramach programu wczesnego wykrywania raka płuc, a następnie pilotażu. Teraz badanie trafia do koszyka świadczeń gwarantowanych i będzie finansowane przez NFZ.</p><p>To zasadnicza zmiana: zamiast czasowego projektu powstaje ogólnopolski system badań dla osób z grup ryzyka.</p><p>NFZ szacuje roczny budżet programu na około 16 mln zł. Lista placówek, w których będzie można wykonać badanie, pojawi się po zakończeniu konkursów i podpisaniu umów.&nbsp;</p><p>Pierwszych zapisów należy spodziewać się w drugiej połowie października.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Przedszkola szukają nauczycieli. Brakuje chętnych do pracy]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20141,przedszkola-szukaja-nauczycieli-brakuje-chetnych-do-pracy</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20141,przedszkola-szukaja-nauczycieli-brakuje-chetnych-do-pracy</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 08:24:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-przedszkola-szukaja-nauczycieli-brakuje-chetnych-do-pracy-1789539843.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Przedszkola mają coraz większy problem z obsadą. Nauczycieli odstraszają nie tylko zarobki, ale też duże grupy, wysokie pensum i trudne warunki pracy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Z oficjalnego Barometru Zawodów 2026 wynika, że nauczyciele przedszkoli są zawodem deficytowym w 179 powiatach, a w kolejnych 10 występuje duży deficyt kandydatów. W 189 powiatach sytuację oceniono jako równowagę, a tylko w dwóch jako nadwyżkę osób szukających pracy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To oznacza, że niemal połowa kraju mierzy się z problemem znalezienia odpowiednich kandydatów do pracy z najmłodszymi.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Nie chodzi tylko o pensje</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W rozmowach z nauczycielami powtarza się argument, że zarobki są tylko częścią problemu. Dochodzą do tego warunki pracy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nauczyciel w przedszkolu ma zwykle większe pensum niż nauczyciel szkolny. W grupach młodszych może to być 25 godzin tygodniowo, a w starszych 22 godziny – i są to pełne godziny zegarowe spędzane z dziećmi.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jedna z nauczycielek cytowanych przez Interię i „Fakt” zwraca uwagę, że w przedszkolu nie ma typowych szkolnych przerw między lekcjami. Pracownik jest z grupą podczas zajęć, posiłków i innych aktywności, a nawet wyjście do toalety wymaga często zastępstwa przez inną osobę.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Problemem są też duże grupy. W przedszkolach mogą one liczyć nawet 25 dzieci na jednego nauczyciela, a coraz więcej podopiecznych wymaga dodatkowego wsparcia z powodu specjalnych potrzeb edukacyjnych, trudności adaptacyjnych czy zaburzeń rozwojowych.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Absolwenci wybierają inne zawody</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Interia, powołując się na dane GUS, wskazuje, że między rokiem szkolnym 2023/2024 a 2024/2025 liczba nauczycielskich etatów ogółem spadła o 2,7 proc., natomiast w placówkach wychowania przedszkolnego aż o 12 proc. Jednocześnie część absolwentów pedagogiki nie trafia do przedszkoli. Ich kompetencje – organizacyjne, komunikacyjne czy związane z pracą z ludźmi – są przydatne także poza edukacją, co zwiększa konkurencję o pracowników.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Co to oznacza dla przedszkoli?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Braki kadrowe nie muszą od razu oznaczać zamykania placówek, ale utrudniają ich codzienne funkcjonowanie. Dyrektorom trudniej organizować zastępstwa, utrzymać stałą obsadę grup i zapewnić dodatkowe wsparcie tam, gdzie jest ono potrzebne.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dla rodziców ważna staje się więc nie tylko liczba miejsc w przedszkolu, ale też stabilność kadry. Dla dzieci z kolei częste zmiany nauczycieli mogą oznaczać mniej ciągłości w codziennej opiece i pracy.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[CBA się kurczy. Co czwarty etat pusty, a śledztw rekordowo dużo]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20140,cba-sie-kurczy-co-czwarty-etat-pusty-a-sledztw-rekordowo-duzo</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20140,cba-sie-kurczy-co-czwarty-etat-pusty-a-sledztw-rekordowo-duzo</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 08:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-cba-sie-kurczy-co-czwarty-etat-pusty-a-sledztw-rekordowo-duzo-1789539118.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Centralne Biuro Antykorupcyjne ma coraz mniej ludzi. W sześć lat zatrudnienie spadło o niemal 22 proc., a dziś nieobsadzony jest już co czwarty etat.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na koniec 2025 r. w CBA pracowało 1101 osób – 916 funkcjonariuszy i 185 pracowników cywilnych. Jeszcze mocniej skalę problemu pokazuje liczba wakatów. Wolnych pozostawało aż 24 proc. etatów. Dane przedstawił w Senacie Cezary Luba, wiceszef CBA.&nbsp;</p><p>Sytuacja nie jest efektem jednego słabego roku. Jak przekazał Luba, liczba zatrudnionych systematycznie maleje od kilku lat.&nbsp;</p><p><strong>Tysiące chętnych, ale ludzi nadal ubywa</strong></p><p>Paradoksalnie problemem nie jest brak zainteresowania pracą w CBA. W 2025 roku o przyjęcie starało się ponad 2 tys. osób. Ostatecznie zatrudniono jednak tylko 63 – 51 funkcjonariuszy i 12 pracowników cywilnych.</p><p>W tym samym czasie z Biura odeszło 75 osób: 58 funkcjonariuszy i 17 pracowników. 37 z nich przeszło na emeryturę lub rentę. Oznacza to, że nawet przy dużej liczbie kandydatów rekrutacja nie zdołała uzupełnić odejść.&nbsp;</p><p>Zastępca szefa CBA wskazuje na konkretną przyczynę kadrowego kryzysu. Jego zdaniem wpływ miała wielomiesięczna niepewność związana z planowaną likwidacją Biura i przeniesieniem jego zadań do innych służb. Po prezydenckim wecie CBA działa dalej i próbuje uzupełniać braki, m.in. ściągając doświadczonych policjantów na stanowiska średniego szczebla.&nbsp;</p><p><strong>Ludzi mniej, pracy rekordowo dużo</strong></p><p>Najbardziej zaskakujące jest jednak zestawienie sytuacji kadrowej ze skalą pracy Biura. W 2025 r. CBA prowadziło 791 śledztw – najwięcej od 10 lat. Zatrzymano 328 osób, a 791 podejrzanym po raz pierwszy przedstawiono zarzuty. Łącznie postawiono ich 2171.&nbsp;</p><p>Sama walka z korupcją obejmowała 325 postępowań przygotowawczych, o 14 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze mocniej wzrosła liczba zakończonych śledztw – o 36 proc. W sprawach dotyczących wyłudzeń skarbowych status podejrzanego otrzymało 656 osób, niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej.&nbsp;</p><p>Do CBA napłynęło ponadto ponad 37,5 tys. zgłoszeń o nieprawidłowościach – najwięcej w historii. Ujawnione przez Biuro szkody Skarbu Państwa przekroczyły 691 mln zł i 2 mln dolarów. Wartość wykrytych korzyści pochodzących z nielegalnej działalności sięgnęła blisko 103 mln zł.&nbsp;</p><p>CBA znalazło się więc w nietypowej sytuacji: prowadzi rekordową liczbę śledztw przy coraz mniejszej obsadzie. Na razie Biuro utrzymuje skalę działania. Przy 24 proc. wakatów coraz ważniejsze staje się jednak pytanie, jak długo uda się utrzymać takie tempo.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kim jest „pan X” z wystąpienia Tuska? Dziennikarze ujawnili nazwisko]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20139,kim-jest-pan-x-z-wystapienia-tuska-dziennikarze-ujawnili-nazwisko</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20139,kim-jest-pan-x-z-wystapienia-tuska-dziennikarze-ujawnili-nazwisko</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 07:04:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-kim-jest-pan-x-z-wystapienia-tuska-dziennikarze-ujawnili-nazwisko-1789535049.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Donald Tusk nie podał nazwiska, ale wskazał trzy tropy: CPAC, reklamy i kongres w USA. Dziennikarze WP i TVN24 twierdzą, że wszystkie prowadzą do Tomasza Sakiewicza.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>„Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – ten fragment protokołu przesłuchania Donald Tusk odczytał 4 września z sejmowej mównicy. Premier nie ujawnił wówczas ani nazwiska osoby składającej zeznania, ani tajemniczego „pana X”.</p><p>Teraz dziennikarze Wirtualnej Polski i „Superwizjera” TVN24 twierdzą, że rozwiązali tę zagadkę. Zeznania miał składać Przemysław Kral, były szef Zondacrypto, natomiast „panem X” ma być Tomasz Sakiewicz, prezes i współwłaściciel Telewizji&nbsp;Republika.</p><p><strong>Trzy tropy z sejmowej mównicy</strong></p><p>Kluczowe jest drugie zdanie z zeznań przytoczonych przez premiera. Według Krala obietnica ułaskawienia miała dotyczyć płatności związanych z CPAC, reklamami i kongresem organizowanym w Stanach Zjednoczonych.</p><p>Wszystkie te tropy prowadzą do biznesowych relacji Zondacrypto z Republiką. Stacja była organizatorem CPAC Polska w Jasionce w maju 2025 r. W wydarzeniu uczestniczył m.in. Karol Nawrocki, wówczas kandydat na prezydenta.</p><p>Kolejnym wydarzeniem był Polish-American Strategic Industries Summit w Waszyngtonie. Zondacrypto również zaangażowała się finansowo w tę imprezę. Według ustaleń WP i TVN24 powiązana z giełdą spółka zapłaciła Republice za promocję podczas wydarzenia 616 tys. zł. Kral miał liczyć, że właśnie tam spotka się z prezydentem Nawrockim. Do spotkania jednak nie doszło.</p><p><strong>Miliony złotych popłynęły do Republiki</strong></p><p>Skala współpracy była znacznie większa. Według ustaleń dziennikarzy Republika wystawiła spółce związanej z Kralem 16 faktur na łączną kwotę 1,62 mln euro. Zapłaconych miało zostać około 1,53 mln euro.</p><p>Sama współpraca reklamowa nie dowodzi oczywiście, że w zamian za pieniądze ktokolwiek obiecywał Kralowi pomoc w uzyskaniu ułaskawienia. To właśnie ten element pozostaje przedmiotem ustaleń i opiera się obecnie na relacji Krala oraz materiałach opisanych przez dziennikarzy.</p><p>Według byłych pracowników i współpracowników Zondacrypto Kral miał mówić im wprost, że obietnicę dotyczącą ułaskawienia składał mu Sakiewicz.</p><p><strong>Sakiewicz odpowiada: rozmawialiśmy o reklamach</strong></p><p>Tomasz Sakiewicz odpiera te zarzuty. Potwierdził, że przed wyborami prezydenckimi spotkał się z Kralem, ale według niego rozmowa dotyczyła reklam. Szef Republiki przedstawia swoją stację jako ofiarę zarówno Krala, jak i konkurencyjnej TVN i mówi o ataku na Republikę.</p><p>Nie ma też publicznie przedstawionego dowodu, że Karol Nawrocki wiedział o ewentualnej obietnicy ułaskawienia lub kogokolwiek upoważnił do jej składania.</p><p><strong>Prokuratura już bada pieniądze</strong></p><p>Sprawa ma jednak wymiar procesowy niezależny od najnowszych publikacji mediów. Prokuratura Krajowa poinformowała 25 sierpnia o „istotnym przełomie” w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Oficjalnie potwierdziła, że postępowanie jest dynamiczne, pozyskiwane są nowe dowody i prowadzone kolejne czynności.</p><p>Śledztwo dotyczące Zondacrypto zostało połączone z prowadzonym od 2022 r. postępowaniem dotyczącym m.in. zaginięcia założyciela giełdy Sylwestra Suszka. W ostatnich tygodniach prokuratura informowała również o kolejnych zatrzymaniach i zarzutach.</p><p>Najważniejsza granica pozostaje więc wyraźna: WP i TVN24 identyfikują „pana X” jako Tomasza Sakiewicza, a Kral miał twierdzić, że obiecano mu pomoc w uzyskaniu ułaskawienia. To nie oznacza jednak, że taka obietnica została już procesowo potwierdzona ani że prezydent Nawrocki miał o niej wiedzieć.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ważna zmiana na przejazdach: mandaty wystawi nam nie tylko policja]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20138,wazna-zmiana-na-przejazdach-mandaty-wystawi-nam-nie-tylko-policja</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20138,wazna-zmiana-na-przejazdach-mandaty-wystawi-nam-nie-tylko-policja</guid>
            <pubDate>Wed, 16 Sep 2026 06:44:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-wazna-zmiana-na-przejazdach-mandaty-wystawi-nam-nie-tylko-policja-1789533866.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tragiczny wypadek w Sokolnikach Suchych pokazał, czym grozi wjazd na tory na czerwonym świetle. Teraz za takie wykroczenie kierowców może karać także straż miejska. Mandat zaczyna się od 2000 zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Od 15 września strażnicy miejscy i gminni mają nowe uprawnienia. Rozporządzenie MSWiA rozszerzyło katalog wykroczeń, za które mogą nakładać grzywny w drodze mandatu karnego. Jedna z najważniejszych zmian dotyczy kierowców i przejazdów kolejowych.&nbsp;</p><p>Ta zmiana weszła w życie zaledwie kilka dni po katastrofie w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Dla porządku: nie jest jednak jej skutkiem. Rozporządzenie zostało wydane 24 sierpnia i opublikowane 31 sierpnia, a więc jeszcze przed wypadkiem.</p><p><strong>Wjechał na przejazd mimo czerwonego światła</strong></p><p>Przypomnijmy. 9 września około godz. 11.30 pociąg InterCity relacji Lublin-Szczecin zderzył się w Sokolnikach Suchych z ciężarówką. Według wstępnych ustaleń prokuratury kierowca ciężarówki wjechał na przejazd pomimo sygnału świetlnego zakazującego wjazdu.</p><p>Lokomotywa i dwa pierwsze wagony wykoleiły się. Pociągiem podróżowało co najmniej 114 osób wraz z załogą. Osiem osób wymagało pilnej pomocy medycznej. J4edna z pasażerek zmarła w szpitalu. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy.</p><p>Właśnie takie zachowania na przejazdach obejmuje art. 97a Kodeksu wykroczeń. Od 15 września mandat za nie może wystawić również strażnik miejski lub gminny.</p><p><strong>Minimum 2000 zł mandatu</strong></p><p>Katalog jest konkretny. Chodzi m.in. o objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór, wjazd na przejazd, gdy rozpoczęło się ich opuszczanie albo nie zakończyło podnoszenie, oraz przejazd za sygnalizator nadający czerwone lub migające czerwone światło.</p><p>Karane jest również wjechanie na tory, jeśli po drugiej stronie przejazdu nie ma wystarczająco dużo miejsca, aby kontynuować jazdę. Oznacza to, że kierowca nie może wjechać na przejazd i zatrzymać się na torach tylko dlatego, że przed nim utworzył się korek.</p><p>Kara jest dotkliwa. Art. 97a przewiduje za takie wykroczenia areszt, ograniczenie wolności albo&nbsp;grzywnę nie niższą niż 2000 zł.</p><p>Nowe przepisy nie oznaczają natomiast powrotu straży miejskich z fotoradarami. Rozszerzenie uprawnień nie daje strażnikom możliwości karania kierowców za przekroczenie prędkości zarejestrowane przez takie urządzenia.</p><p><strong>Nie tylko przejazdy kolejowe</strong></p><p>Ale ta zmiana jest szersza. Strażnicy otrzymali też możliwość nakładania mandatów także za kolejne wykroczenia niezwiązane bezpośrednio z ruchem drogowym.</p><p>Nowe kompetencje obejmują m.in. umyślne utrudnianie funkcjonariuszowi wykonywania czynności służbowych, sprzedaż napojów energetycznych osobom niepełnoletnim czy naruszenie zakazu fotografowania odpowiednio oznaczonych obiektów chronionych.</p><p>W praktyce oznacza to, że w części przypadków strażnik nie będzie już musiał ograniczać się do dalszego kierowania sprawy lub angażowania policji. Interwencja może zakończyć się mandatem na miejscu.</p><p>Dla kierowców najbardziej odczuwalna zmiana dotyczy jednak przejazdów kolejowych. Od 15 września za zignorowanie czerwonego światła czy wjazd na tory bez możliwości ich opuszczenia może ich ukarać już nie tylko policja.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zostawił kamizelkę przed klubem. W kieszeni miał 20 tysięcy złotych!]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20137,zostawil-kamizelke-przed-klubem-w-kieszeni-mial-20-tysiecy-zlotych</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20137,zostawil-kamizelke-przed-klubem-w-kieszeni-mial-20-tysiecy-zlotych</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 21:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-zostawil-kamizelke-przed-klubem-w-kieszeni-mial-20-tysiecy-zlotych-1789499553.png" type="image/png" medium="image" /><description>Mężczyzna wychodząc nad ranem z jednego z klubów w Ostrowie Wielkopolskim, zostawił przed lokalem kamizelkę. W jej kieszeniach znajdowało się ponad 20 tysięcy złotych oraz klucze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Już chwilę później kamizelki nie było, jak się okazało zabrał ją 50-latek. Ostrowscy kryminalni ustalili jego tożsamość i zatrzymali.</p><p>Do zdarzenia doszło 30 sierpnia w rejonie jednego z klubów na terenie Ostrowa Wielkopolskiego. Mężczyzna, wychodząc z lokalu, pozostawił przed nim swoją kamizelkę. W jej kieszeniach znajdowała się gotówka w kwocie przekraczającej 20 tysięcy złotych oraz klucze.</p><p>Sytuację wykorzystał inny mężczyzna. 50-latek podszedł do pozostawionej kamizelki, zabrał ją, założył na siebie i oddalił się. Wraz z odzieżą wszedł w posiadanie znajdujących się w niej pieniędzy oraz kluczy.</p><p>O zdarzeniu zostali poinformowani policjanci. Sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego, którzy rozpoczęli ustalanie osoby odpowiedzialnej za przywłaszczenie mienia.</p><p>Działania operacyjne doprowadziły do ustalenia podejrzanego. 11 września kryminalni zatrzymali mieszkańca powiatu ostrzeszowskiego.</p><p>Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna po zabraniu kamizelki wraz ze znajdującymi się w niej pieniędzmi i kluczami schował gotówkę w sejfie. Policjanci odzyskali część skradzionych pieniędzy – około 17 tysięcy złotych.</p><p>Za popełniony czyn mężczyzna odpowie zgodnie z przepisami Kodeksu karnego. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.</p><p><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kiedy konsolidacja kredytów gotówkowych ma największy sens?]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20136,kiedy-konsolidacja-kredytow-gotowkowych-ma-najwiekszy-sens</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20136,kiedy-konsolidacja-kredytow-gotowkowych-ma-najwiekszy-sens</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 09:49:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-kiedy-konsolidacja-kredytow-gotowkowych-ma-najwiekszy-sens-1789458733.png" type="image/png" medium="image" /><description>Wypłata wpływa na konto, a chwilę później znaczną jej część pochłaniają raty? Jedna płatna dziesiątego dnia miesiąca, kolejna piętnastego, do tego karta kredytowa i limit wykorzystany na bieżące wydatki? W takim układzie konsolidacja może uporządkować finanse i zmniejszyć miesięczne obciążenie. Najpierw jednak warto sprawdzić, czy nowa umowa rzeczywiście poprawi sytuację, zamiast jedynie wydłużyć spłatę.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Konsolidacja kredytów gotówkowych ma sens, jeśli rata zaczyna ograniczać budżet</h2><p>Kredyt konsolidacyjny służy spłacie wskazanych zobowiązań i zastąpieniu ich jednym nowym kredytem. Zamiast osobnych rat pojawia się jeden harmonogram. Sam porządek w kalendarzu jest przydatny, jednak najważniejszy pozostaje wpływ zmiany na finanse.</p><p><strong>Konsolidację warto rozważyć szczególnie, jeśli:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e97e4c7f965de333dce3701812aa8ae66">suma rat pochłania coraz większą część miesięcznego dochodu;</li><li data-list-item-id="ec1ea56df55289b745e2486a95b7e3b79">po opłaceniu zobowiązań zostaje niewielka rezerwa na rachunki, żywność, transport i nieprzewidziane wydatki;</li><li data-list-item-id="e47fae5b8735ed57cae8c58c48306318e">część kredytów została zaciągnięta na wyraźnie droższych warunkach niż obecnie dostępne finansowanie;</li><li data-list-item-id="e65f32708852229213070ee30a74ebbc1">obsługujesz różne terminy płatności, przez co rośnie ryzyko pominięcia raty;</li><li data-list-item-id="e7950667f9846da656dcf988d20c74296">chcesz zamknąć limity lub karty kredytowe i przejść na jeden przewidywalny plan spłaty.</li></ul><h3>Nie każde zobowiązanie musi zostać przeniesione</h3><p>Konsolidacja nie musi obejmować całego zadłużenia. Zakres zależy od oferty banku oraz rodzaju posiadanych produktów. Do analizy mogą trafić kredyty gotówkowe, pożyczki bankowe, zadłużenie na kartach kredytowych albo wykorzystane limity w rachunku. Z punktu widzenia budżetu najpierw warto przyjrzeć się zobowiązaniom najdroższym albo najbardziej obciążającym miesięczne przepływy.</p><p><br>&nbsp;</p><figure class="image" style="height:auto;"><img style="aspect-ratio:939/851;" src="https://sc.4media.com/data/wysiwig/68jsl54p8br2sa6.png" width="939" height="851"></figure><p style="text-align:center;"><a href="https://www.lendi.pl/kredyty-konsolidacyjne"><i>Oferty kredytów konsolidacyjnych</i></a><i>. Źródło: www.lendi.pl/kredyty-konsolidacyjne</i></p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Przykład:</span></p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Masz kredyt z ratą 390 zł, kończący się za sześć miesięcy, oraz dwa większe zobowiązania z ratami 850 i 920 zł, pozostające do spłaty przez ponad trzy lata. Włączenie krótkiego kredytu do nowej umowy może nie przynieść istotnej korzyści, ponieważ jego koniec jest już blisko. Z kolei połączenie dwóch dłuższych zobowiązań może mocniej wpłynąć na miesięczny budżet. Każdy składnik warto więc policzyć osobno, a dopiero później budować wariant łączny.</span></p><h2>Największa korzyść pojawia się przy połączeniu niższej raty z rozsądnym kosztem</h2><p>Najbardziej interesujący wariant nie polega na maksymalnym obniżeniu raty. Chodzi o znalezienie punktu, w którym miesięczne zobowiązanie staje się bezpieczniejsze dla budżetu, a całkowity koszt pozostaje racjonalny.</p><p><strong>Przy porównaniu starego i nowego układu rekomendujemy policzyć:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e4d22ea07cfbe71034365f7a6255896f9">sumę kapitału pozostałego do spłaty we wszystkich kredytach;</li><li data-list-item-id="ebe40451acc76e6bdb56fbb53e8b89a36">miesięczną sumę obecnych rat;</li><li data-list-item-id="ee90ffd267d05baab61e6d649089e8c47">liczbę miesięcy pozostałych do zakończenia poszczególnych umów;</li><li data-list-item-id="eee0762a1e6d608a46583fb85f8b415f7">RRSO nowego kredytu, czyli wskaźnik uwzględniający oprocentowanie oraz część dodatkowych kosztów;</li><li data-list-item-id="ea3abe33bcb49f910b5ff8ee2c3b09d9b">całkowitą kwotę do zapłaty po konsolidacji.</li></ul><p>Różnica między ratami mówi, ile pieniędzy zostanie w portfelu co miesiąc. Różnica między całkowitymi kwotami do zapłaty pokazuje cenę tej zmiany. Obie wartości powinny być analizowane razem.</p><h3>Przykład: niższa rata o 560 zł, ale dłuższa spłata</h3><p>Załóżmy, że masz dwa kredyty gotówkowe i zadłużenie na karcie. Pozostały kapitał wynosi łącznie 58 000 zł.</p><p><strong>Obecne miesięczne obciążenia prezentują się następująco:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e63e28f1a91adead5b3546f4e7165b664">kredyt pierwszy – 980 zł raty;</li><li data-list-item-id="ecd86bf53c26f8c1f4d9bf2341ffa434f">kredyt drugi – 710 zł raty;</li><li data-list-item-id="ec1710555518016b41480ad9e58d5128f">karta kredytowa – średnio 420 zł miesięcznej spłaty;</li><li data-list-item-id="e53f53ea83dcf67ad63b18f486627682d">łączne obciążenie – około 2110 zł miesięcznie.</li></ul><p>Po konsolidacji przykładowa rata wynosi 1550 zł. Budżet zyskuje około 560 zł miesięcznie. W skali roku daje to 6720 zł większej przestrzeni na bieżące wydatki, poduszkę finansową albo nadpłatę nowego kredytu.</p><p><strong>Taki wynik wygląda atrakcyjnie, ale dopiero kolejny krok pokazuje, czy zmiana ma sens finansowy. Trzeba zestawić nowy okres spłaty, całkowitą kwotę do zapłaty, prowizję, koszt ubezpieczenia oraz pozostałe opłaty.</strong></p><p><br>&nbsp;</p><figure class="image" style="height:auto;"><img style="aspect-ratio:905/837;" src="https://sc.4media.com/data/wysiwig/rt82waci9473g5y.png" width="905" height="837"></figure><p style="text-align:center;"><i>Przykład oferty kredytu konsolidacyjnego. Źródło: www.lendi.pl/kredyty-konsolidacyjne</i></p><h3>Rata niższa o 300 zł może być cenniejsza niż rata niższa o 700 zł</h3><p>Mocne obniżenie miesięcznej raty zwykle wymaga wydłużenia okresu kredytowania. Dlatego warto sprawdzić dwa lub trzy warianty okresu spłaty, zamiast od razu wybierać najniższe możliwe obciążenie miesięczne.</p><p><strong>Załóżmy, że konsolidujesz 50 000 zł. Pierwszy wariant zmniejsza łączną ratę z 1900 do 1200 zł, lecz rozciąga spłatę na znacznie dłuższy okres. Drugi obniża ją do 1600 zł i kończy zobowiązanie wcześniej</strong>. Jeśli dodatkowe 300 zł miesięcznej przestrzeni wystarcza, by utrzymać bezpieczny budżet, drugi układ może być bardziej racjonalny pod względem sumy kosztów.</p><p>Właśnie dlatego pytanie o „najniższą ratę” warto zastąpić pytaniem o ratę odpowiednią do dochodów i stałych wydatków. <strong>Finansowy zapas ma chronić przed kolejnym zadłużeniem</strong>.</p><h2>Kiedy konsolidacja może zmniejszyć także koszt zadłużenia?</h2><p>Najkorzystniejszy scenariusz pojawia się przy drogich kredytach zaciągniętych wcześniej oraz dostępności nowej oferty z niższą ceną finansowania. Różnica w oprocentowaniu sama w sobie nie wystarcza. Znaczenie ma RRSO i całkowita kwota do zapłaty.</p><p>Możesz mieć stary kredyt z oprocentowaniem 13,5 proc. i nową propozycję z oprocentowaniem 9,5 proc., ale dodatkowa prowizja albo znacznie dłuższy okres spłaty potrafią zniwelować część korzyści. Z tego powodu analiza powinna obejmować pełen rachunek, a nie wyłącznie reklamowaną stawkę.</p><p><strong>Przed podpisaniem umowy porównaj przede wszystkim:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e4eeeb135f342c290bfe039fbc521a0e1">oprocentowanie nominalne starego i nowego finansowania;</li><li data-list-item-id="e92754ca910dab1d6d86b4038c8cddbf8">RRSO, przedstawiające koszt kredytu w ujęciu rocznym;</li><li data-list-item-id="e4d08a5c5d08cdeff80a9de13010e597f">całkowitą kwotę pozostałą do zapłaty przed zmianą;</li><li data-list-item-id="ee457d7159772fd6df384e24e1962927f">całkowitą kwotę do zapłaty po konsolidacji;</li><li data-list-item-id="ead36a5dde7791cfb576aca710a660a96">długość nowego harmonogramu i możliwość wcześniejszej spłaty.</li></ul><p>Na stronie Lendi dostępna jest porównywarka kredytów konsolidacyjnych prezentująca między innymi oprocentowanie, prowizję, RRSO oraz wysokość raty.</p><p><br>&nbsp;</p><figure class="image" style="height:auto;"><img style="aspect-ratio:943/867;" src="https://sc.4media.com/data/wysiwig/b4dXXXx3s6pfpef.png" width="943" height="867"></figure><p style="text-align:center;"><i>Porównanie kredytów konsolidacyjnych Lendi. Źródło: www.lendi.pl/kredyty-konsolidacyjne</i></p><h3>Konsolidacja pomaga najbardziej przed pojawieniem się zaległości</h3><p>Moment złożenia wniosku ma duże znaczenie. Bank przed udzieleniem nowego finansowania analizuje dochody, aktualne obciążenia oraz historię spłat. <strong>Regularne regulowanie rat działa na korzyść osoby wnioskującej, natomiast opóźnienia mogą ograniczyć dostępność ofert</strong>. Lendi również wskazuje zdolność kredytową, regularne dochody i historię spłat jako istotne elementy oceny wniosku konsolidacyjnego.</p><p>Z tego powodu nie warto traktować konsolidacji wyłącznie jako ostatniej deski ratunku. Rozsądniej analizować ją wcześniej: w chwili, w której raty nadal są regulowane terminowo, lecz ich suma zaczyna wyraźnie uszczuplać miesięczny budżet.</p><p><strong>Sygnałem do policzenia wariantu konsolidacyjnego mogą być:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e37755759e6ea69d78d02c66aae71c282">regularne korzystanie z limitu w rachunku przed wypłatą;</li><li data-list-item-id="e281e9fa636e8f38add1948575043ce3b">odkładanie większych rachunków na kolejny miesiąc z powodu rat kredytowych;</li><li data-list-item-id="ecfb3540504f46691960c54eb8d6bfc3a">brak możliwości budowania rezerwy finansowej mimo stabilnych dochodów;</li><li data-list-item-id="e32506c410df7faa679398085b68aa6bc">rosnący udział rat w miesięcznych wpływach.</li></ul><p>Sama konsolidacja nie naprawi budżetu, jeżeli po podpisaniu nowej umowy ponownie zaczniesz finansować bieżące wydatki kartą lub limitem. Im wcześniej policzysz warianty, tym większy masz wybór. Największy sens pojawia się przy jednoczesnym uporządkowaniu zobowiązań i ograniczeniu źródeł nowego zadłużenia.</p><h2>Kiedy konsolidacja może nie mieć ekonomicznego uzasadnienia?</h2><p>Nie każde zadłużenie warto przenosić do nowej umowy. Szczególnej ostrożności wymagają zobowiązania z krótkim okresem pozostałym do spłaty oraz kredyty o korzystnych warunkach.</p><p><strong>Konsolidacja może stracić sens, jeśli:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e279bd3ee4649e85db0cdb6f3c03e2d3e">jeden z kredytów kończy się za dwa lub trzy miesiące;</li><li data-list-item-id="ef0cecb4df6d63cb3f7c959d14a41345d">nowa oferta ma wyższą RRSO niż obecne finansowanie;</li><li data-list-item-id="e07c38c7582bef412dfbc105fe80bd7fa">prowizja za udzielenie nowego kredytu pochłania znaczną część spodziewanej korzyści;</li><li data-list-item-id="e47e4bb32916cbf3c077d43e6b5bc8f98">niższa rata jest osiągana głównie przez bardzo mocne wydłużenie spłaty;</li><li data-list-item-id="e834f00fd006b02ed1f07f1733b9598f6">po konsolidacji planujesz ponownie korzystać z uwolnionych limitów kredytowych.</li></ul><h3>Krótki kredyt często lepiej zostawić do końca</h3><p><strong>Wyobraź sobie kredyt z ratą 480 zł, z którego pozostały jeszcze cztery płatności. Do spłaty zostało więc mniej niż 2000 zł kapitału i odsetek. Włączenie takiego zobowiązania do nowej umowy rozłożonej na pięć lat może zmniejszyć miesięczne obciążenie, ale jednocześnie rozciągnąć spłatę niewielkiej kwoty na bardzo długi okres</strong>.</p><p>Znacznie bardziej racjonalne może być pozostawienie krótkiego kredytu poza konsolidacją, a po jego zakończeniu przeznaczenie uwolnionych 480 zł na nadpłatę nowego zobowiązania albo budowę rezerwy finansowej.</p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Zapamiętaj!</span></p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Do konsolidacji warto więc wybierać przede wszystkim te zobowiązania, które realnie wpływają na koszt lub miesięczne obciążenie.</span></p><h2>Zdolność kredytowa nadal ma znaczenie</h2><p>Kredyt konsolidacyjny jest nowym zobowiązaniem. Bank ponownie analizuje dochody, stałe wydatki, historię spłat oraz obecną strukturę zadłużenia. Sam fakt posiadania kilku rat nie przesądza o odmowie, ale poziom obciążeń może ograniczyć dostępne warunki.</p><p><strong>Przed złożeniem wniosku warto przygotować:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e02198abc529dc08e00bc4ef9bb896b35">informacje o aktualnym dochodzie netto i źródle zatrudnienia;</li><li data-list-item-id="e6bae10f1fb6ec5fecd9e053712235d59">zestawienie rat, sald zadłużenia i terminów zakończenia umów;</li><li data-list-item-id="e161f3af91ff19561b061f560a8232b2c">dane dotyczące kart kredytowych oraz limitów w rachunku;</li><li data-list-item-id="e372d168522896c2eb71af4378b2e4f9e">informacje o stałych kosztach gospodarstwa domowego;</li><li data-list-item-id="e9834af1205159c7f0bbcfc921f1a15e6">dokumenty wymagane przez bank do potwierdzenia dochodu.</li></ul><p><strong>Im dokładniejszy obraz finansów, tym łatwiej porównać możliwe warianty. Nie chodzi wyłącznie o uzyskanie decyzji kredytowej</strong>. Ważniejsze jest znalezienie układu, w którym rata pozostaje komfortowa także po opłaceniu rachunków, kosztów życia i nieprzewidzianych wydatków.</p><h3>Warto policzyć margines bezpieczeństwa</h3><p><strong>Jeżeli miesięczny dochód wynosi 8000 zł netto, a stałe koszty życia pochłaniają 4700 zł, pozostaje 3300 zł przed spłatą kredytów. Przy ratach na poziomie 2400 zł rezerwa wynosi jedynie 900 zł. Po konsolidacji obniżającej ratę do 1750 zł rezerwa rośnie do 1550 zł</strong>.</p><p>Różnica 650 zł może mieć większe znaczenie niż sama liczba zobowiązań. Daje przestrzeń na nieplanowany wydatek, sezonowy wzrost rachunków albo budowanie oszczędności bez sięgania po kolejną pożyczkę.</p><p>Właśnie z tego powodu konsolidację najlepiej oceniać przez pryzmat całego budżetu, a nie pojedynczej raty.</p><p><br>&nbsp;</p><figure class="image" style="height:auto;"><img style="aspect-ratio:912/275;" src="https://sc.4media.com/data/wysiwig/itXy7Xf5zdbdkhn.png" width="912" height="275"></figure><p style="text-align:center;"><i>Analiza zdolności kredytowej. Źródło: www.lendi.pl/kalkulator-zdolnosci-kredytowej</i></p><h2>Jak porównywać oferty konsolidacyjne?</h2><p>Przy porównaniu zwróć uwagę na:</p><ul><li data-list-item-id="e3f28cc81770dca3308357543a856f311">RRSO i całkowitą kwotę do zapłaty;</li><li data-list-item-id="e156446e82bbc00ce47dba09ccebbc46f">miesięczną ratę przy identycznej kwocie konsolidacji;</li><li data-list-item-id="e79af83c3c996c8bafe45f94f863624ed">prowizję za udzielenie finansowania;</li><li data-list-item-id="ec4d09fce379007e3edd684a2c3d1ca15">zasady wcześniejszej spłaty oraz nadpłat;</li><li data-list-item-id="e759bfb2dfa4c907d3386c58b21e3df23">dodatkowe produkty wymagane do uzyskania określonych warunków.</li></ul><p><strong>Najbardziej miarodajne porównanie powstaje przy tych samych założeniach: identycznej kwocie, zbliżonym okresie i podobnym zakresie konsolidowanych zobowiązań</strong>. Porównywanie rat z umów rozłożonych na pięć i osiem lat prowadzi do błędnych wniosków, ponieważ niższa płatność miesięczna może wynikać wyłącznie z dłuższego czasu spłaty.</p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Zapamiętaj!</span></p><p><span style="background-color:rgb(239,239,239);">Warto także sprawdzić, co stanie się z budżetem po zakończeniu konsolidacji. Jeśli niższa rata ma być impulsem do odbudowy oszczędności, można z góry ustalić stałą kwotę odkładaną co miesiąc. Przy różnicy 500 zł miesięcznie nawet połowa tej sumy przeznaczana na rezerwę daje 3000 zł po roku. Dzięki temu korzyść z niższego obciążenia nie rozpływa się w bieżących wydatkach, lecz wzmacnia bezpieczeństwo finansowe.</span></p><p><strong>Chcesz sprawdzić, czy konsolidacja ma sens przy Twojej wysokości zadłużenia i obecnych ratach? Eksperci finansowi Lendi pomagają przeanalizować dostępne możliwości oraz porównać warunki finansowania</strong>.</p><p>&nbsp;</p><p style="text-align:right;">– Artykuł sponsorowany</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Setki tysięcy wolnych terminów. Polacy wciąż się nie badają]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20135,setki-tysiecy-wolnych-terminow-polacy-wciaz-sie-nie-badaja</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20135,setki-tysiecy-wolnych-terminow-polacy-wciaz-sie-nie-badaja</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 08:56:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-setki-tysiecy-wolnych-terminow-polacy-wciaz-sie-nie-badaja-1789455374.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Tylko 32,77 proc. uprawnionych kobiet skorzystało z mammografii, a z testu HPV HR zaledwie 15,22 proc. Wolnych terminów są setki tysięcy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Ministerstwo Zdrowia pokazało dane, które trudno uznać za dobre. W ciągu ostatnich dwóch lat z programu profilaktyki raka piersi skorzystało 32,77 proc. uprawnionych kobiet, a z programu profilaktyki raka szyjki macicy z wykorzystaniem testu HPV HR zaledwie 15,22 proc..&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podobnie wygląda sytuacja z badaniami przesiewowymi w kierunku raka jelita grubego. W 2025 r. na kolonoskopię do programu zgłosiło się około 15 proc. uprawnionych kobiet i mężczyzn.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Terminy są, ale chętnych wciąż za mało</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najbardziej uderzający jest kontrast między niską frekwencją a dostępnością badań. Według danych Ministerstwa Zdrowia 6 sierpnia 2026 r. w centralnej e-rejestracji było dostępnych ponad 384 tys. wolnych terminów mammografii i ponad 445 tys. terminów badań HPV HR w ciągu kolejnych 90 dni.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Resort podkreśla, że świadczenia są nielimitowane i dostępne, a mimo to duża część osób uprawnionych z nich nie korzysta. To właśnie dlatego Ministerstwo rozpoczęło we wrześniu kampanię „Profilaktyka – podaj dalej”, która ma zachęcać do regularnych badań.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Ministerstwo będzie przypominać SMS-em</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jednym z nowych sposobów dotarcia do pacjentek są spersonalizowane wiadomości. Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia zapowiedziały wysyłkę przypomnień o bezpłatnej mammografii. Pierwsza grupa miała objąć blisko 35 tys. kobiet, które otrzymają SMS, oraz prawie 25 tys. użytkowniczek aplikacji mojeIKP, które dostaną powiadomienie w aplikacji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Na mammografię i badanie HPV HR można zapisywać się m.in. przez mojeIKP. Resort chce w ten sposób skrócić drogę od przypomnienia o badaniu do faktycznej rejestracji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Profilaktyka zanim pojawią się objawy</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że profilaktyka ma sens tylko wtedy, gdy człowiek czuje się zdrowy. Wczesne wykrycie choroby daje większą szansę na skuteczne leczenie i szybszy powrót do zdrowia.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nowe dane pokazują jednak, że samo zwiększanie liczby terminów nie rozwiązuje problemu. Wolnych miejsc są setki tysięcy, a mimo to na część badań zgłasza się zaledwie co szósta uprawniona osoba.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polacy chcą cięcia socjalu. Tymczasem dziura w budżecie jeszcze urośnie]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20134,polacy-chca-ciecia-socjalu-tymczasem-dziura-w-budzecie-jeszcze-urosnie</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20134,polacy-chca-ciecia-socjalu-tymczasem-dziura-w-budzecie-jeszcze-urosnie</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 08:48:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-polacy-chca-ciecia-socjalu-tymczasem-dziura-w-budzecie-jeszcze-urosnie-1789454905.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Blisko 40 proc. Polaków uważa, że rząd powinien ograniczyć wydatki socjalne, by zmniejszyć deficyt budżetowy. Tyle że w 2027 r. państwo wyda o ponad 280 mld zł więcej, niż zbierze.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Polacy dostrzegają problem rosnącego deficytu i – przynajmniej w deklaracjach – są gotowi na zaciskanie pasa. Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że najczęściej wskazywanym sposobem ratowania finansów państwa jest ograniczenie wydatków socjalnych.</p><p><strong>Na tym państwo powinno oszczędzać&nbsp;</strong></p><p>Takiej odpowiedzi udzieliło 39,2 proc. badanych. Znacznie mniej, bo 19,7 proc., wskazało podwyższenie podatków, a 16,8 proc. chciałoby ograniczenia wydatków na zbrojenia. Tylko 7 proc. uważa, że państwo powinno po prostu pożyczyć brakujące pieniądze.&nbsp;</p><p>Wyniki sondażu są szczególnie ciekawe, gdy zestawi się je z projektem budżetu na przyszły rok. W 2027 r. rząd planuje 695 mld zł dochodów i aż 977,6 mld zł wydatków. Różnica to 282,6 mld zł deficytu – o około 11 mld zł więcej niż w budżecie na 2026 r.</p><p><strong>Państwo nie zamierza zaciskać pasa</strong></p><p>W projekcie trudno znaleźć wielkie cięcia. Przeciwnie – ogromne kwoty mają popłynąć na obronność i zdrowie, a popularne świadczenia pozostają.</p><p>Na obronę narodową przewidziano 198,1 mld zł, czyli 4,51 proc. PKB. Nakłady na ochronę zdrowia mają sięgnąć rekordowych 274,1 mld zł, o 26,3 mld zł więcej niż w tym roku.</p><p>Jednocześnie rząd zabezpieczył 32,1 mld zł na 13 i 14 emeryturę, 12,6 mld zł na świadczenie wspierające dla osób z niepełnosprawnościami oraz 7 mld zł na program Aktywny Rodzic. Od stycznia wzrośnie również renta wdowia, a około 19 mld zł ma kosztować waloryzacja emerytur i rent.</p><p>Nie oznacza to jednak, że właśnie te wydatki Polacy chcieliby skreślić. I tu pojawia się najciekawszy paradoks tego sondażu.</p><p><strong>Chcemy cięć. Tylko czego konkretnie?</strong></p><p>IBRiS zapytał ogólnie o „ograniczenie wydatków socjalnych”, a nie o likwidację 800 plus, trzynastej emerytury czy innego konkretnego świadczenia.</p><p>Co więcej, aż 51 proc. osób pobierających 800 plus na dwoje lub więcej dzieci wskazało ograniczenie wydatków socjalnych jako sposób walki z deficytem. Trudno jednak na tej podstawie uznać, że połowa tej grupy chciałaby ograniczenia świadczenia, które sama otrzymuje.</p><p>Różnice są też ogromne między pokoleniami. Wśród osób w wieku 30-39 lat za cięciem wydatków socjalnych opowiedziało się aż 56 proc. badanych. W grupie osób mających co najmniej 70 lat – tylko 19 proc.</p><p>Ekonomiści zwracają uwagę właśnie na ten problem: łatwiej zaakceptować oszczędności w abstrakcyjnym „socjalu”, niż wskazać konkretny program, z którego państwo powinno zrezygnować.</p><p><strong>Deficyt nie znika, dług rośnie</strong></p><p>Tymczasem czasu na rozwiązanie problemu finansów publicznych nie przybywa. Według założeń na 2027 r. deficyt całego sektora finansów publicznych ma wynieść 7,1 proc. PKB – tyle samo co w 2026 r. To wciąż bardzo daleko od unijnego limitu wynoszącego 3 proc.</p><p>Rosnąć ma również zadłużenie. Według metodologii unijnej dług sektora finansów publicznych może w przyszłym roku dojść do 70,6 proc. PKB, wobec 67,9 proc. planowanych na koniec 2026 r.</p><p>Skala problemu jest tak duża, że trudno będzie znaleźć jedno proste rozwiązanie. Według przywoływanych przez „Rzeczpospolitą” wyliczeń Związku Banków Polskich zejście z deficytem do średniego poziomu UE z 2025 r. wymagałoby zwiększenia dochodów o około 196 mld zł albo zmniejszenia wydatków o około 178 mld zł.</p><p><strong>Komu i ile państwo ma zabrać?</strong></p><p>Sondaż pokazuje więc coś więcej niż niechęć części Polaków do wydatków socjalnych. Wyborcy zdają się mówić rządowi: nie chcemy dalszego życia na kredyt.&nbsp;</p><p>Tyle że problem zacznie się wtedy, gdy z ogólnego pytania o oszczędności trzeba będzie przejść do konkretnego: komu i ile państwo ma zabrać? Jak wtedy zareagują Polacy?</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Na prywatnej posesji wykryto promieniowanie. Jest stanowisko Polskiej Agencji Atomistyki]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20133,na-prywatnej-posesji-wykryto-promieniowanie-jest-stanowisko-polskiej-agencji-atomistyki</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20133,na-prywatnej-posesji-wykryto-promieniowanie-jest-stanowisko-polskiej-agencji-atomistyki</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 08:28:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-na-prywatnej-posesji-wykryto-promieniowanie-jest-stanowisko-polskiej-agencji-atomistyki-1789453725.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na jednej z prywatnych posesji wykryto materiały emitujące promieniowanie jonizujące. Służby zabezpieczyły miejsce, a PAA oceniła, że nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Nietypowa interwencja służb w Żurowej w gminie Szerzyny pod Tarnowem. 11 września na jednej z prywatnych posesji sprawdzano materiały, co do których istniało podejrzenie, że mogą emitować promieniowanie jonizujące.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Na miejsce skierowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z JRG 1 w Tarnowie. Strażacy wykonali pomiary radiometryczne przy samych materiałach oraz w ich otoczeniu. Badania potwierdziły obecność promieniowania jonizującego.&nbsp;</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>PAA: przy właściwym przechowywaniu nie ma zagrożenia</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W tej sprawie skonsultowano się z Państwową Agencją Atomistyki (PAA). Jej ocena była uspokajająca: przy prawidłowym użytkowaniu i przechowywaniu materiały nie stanowią zagrożenia dla osób znajdujących się w pobliżu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Miejsce zostało zabezpieczone. Materiałów nie przemieszczano i pozostawiono je na posesji do czasu dalszych czynności odpowiednich służb i wyspecjalizowanych podmiotów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Na obecnym etapie nie ma informacji, żeby zdarzenie spowodowało zagrożenie radiologiczne dla mieszkańców.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Co robić, jeśli znajdziemy podejrzany przedmiot?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Państwowa Agencja Atomistyki ostrzega, żeby podejrzanych źródeł promieniowania nie dotykać, nie otwierać i nie demontować. Jeśli istnieje podejrzenie, że znaleziony przedmiot może być źródłem promieniotwórczym, należy oddalić się od niego, zabezpieczyć teren i powiadomić odpowiednie służby.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">PAA przypomina też, że działalność związana z przechowywaniem czy stosowaniem materiałów promieniotwórczych jest objęta przepisami Prawa atomowego i w wielu przypadkach wymaga odpowiedniego zezwolenia, zgłoszenia lub powiadomienia.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Sprawa z Żurowej jest nietypowa, ale jej finał nie wskazuje na zagrożenie dla okolicy. Najważniejsze było szybkie zgłoszenie podejrzenia i sprawdzenie materiałów przez specjalistyczne służby.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nawrocki idzie do sądu z Onetem. Teraz świadkowie mają powiedzieć, co wiedzą o Grand Hotelu]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20132,nawrocki-idzie-do-sadu-z-onetem-teraz-swiadkowie-maja-powiedziec-co-wiedza-o-grand-hotelu</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20132,nawrocki-idzie-do-sadu-z-onetem-teraz-swiadkowie-maja-powiedziec-co-wiedza-o-grand-hotelu</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 08:22:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-nawrocki-idzie-do-sadu-z-onetem-teraz-swiadkowie-maja-powiedziec-co-wiedza-o-grand-hotelu-1789453355.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Karol Nawrocki pozywa Onet za jeden z najgłośniejszych tekstów kampanii. Dziś rusza proces, w którym dziennikarze mają ujawnić, na czym oparli swoje ustalenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Bardzo rzadko urzędujący prezydent jest stroną w procesie sądowym. Tym razem tak będzie. Rusza proces, który Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu po jednej z najgłośniejszych publikacji kampanii prezydenckiej.</p><p>Pierwszą rozprawę przed Sądem Okręgowym w Warszawie zaplanowano na wtorek 15 września. Zeznawać mają autorzy tekstu Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz oraz redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk.</p><p>Sprawa dotyczy artykułu „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”, opublikowanego 26 maja 2025 r., zaledwie kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Nawrocki był wtedy kandydatem popieranym przez PiS. Dziś jest prezydentem RP.</p><p><strong>Najpoważniejsze zarzuty kampanii wracają w sądzie</strong></p><p>Autorzy Onetu napisali, powołując się na swoich informatorów, że Nawrocki w czasie pracy w ochronie sopockiego Grand Hotelu miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości.</p><p>Nawrocki kategorycznie temu zaprzeczył. Publikację nazwał „stekiem kłamstw i nienawiści” i niemal natychmiast zapowiedział kroki prawne.</p><p>Pozew o ochronę dóbr osobistych wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie 27 maja 2025 r. Prawnicy Nawrockiego uruchomili także drugą ścieżkę – złożyli prywatny akt oskarżenia z art. 212 Kodeksu karnego. To jednak odrębne postępowanie.</p><p>Teraz rusza proces cywilny. I może się on stać czymś więcej niż sporem o pojedynczy artykuł. Sąd będzie musiał ocenić podstawy, na których dziennikarze oparli swoją publikację, i to, czy dochowali wymaganej od mediów rzetelności.</p><p><strong>Świadkowie mieli być gotowi na sąd już w kampanii</strong></p><p>To może być kluczowa część procesu.</p><p>Stankiewicz i Harłukowicz przekonywali po publikacji, że materiał był efektem dziesiątek rozmów. Rozmawiali m.in. z byłymi pracownikami hotelu, policjantami oraz osobami znającymi trójmiejski półświatek.</p><p>Dziennikarze twierdzili również, że dysponują pisemnymi oświadczeniami informatorów, którzy deklarowali gotowość powtórzenia swoich relacji przed sądem. Jeden z najważniejszych świadków miał znać Nawrockiego od lat, studiować z nim i pracować razem z nim w Grand Hotelu.</p><p>„Wiarygodność rozmówców została sprawdzona przez autorów tekstu. Osoby te pozostały anonimowe z obawy o bezpieczeństwo, ale zadeklarowały gotowość do złożenia zeznań przed sądem” – zapewnia Onet w swoim dzisiejszym (15 września) tekście.</p><p>Teraz te deklaracje mogą zostać sprawdzone w praktyce.</p><p><strong>Proces za zamkniętymi drzwiami</strong></p><p>Sąd wyznaczył na wrzesień serię terminów. Rozprawy mają odbywać się m.in. 15, 17, 24 i 29 września. Posiedzenia zostały jednak wyłączone z jawności.</p><p>Wokół tej decyzji także doszło do ostrego sporu. Z opublikowanego postanowienia Sądu Okręgowego wynika, że posiedzenia mają odbywać się przy drzwiach zamkniętych „na wniosek pozwanego”, czyli wydawcy Onetu – Ringier Axel Springer Polska.</p><p>Oznacza to, że opinia publiczna nie będzie mogła bezpośrednio śledzić zeznań dotyczących wydarzeń, które stały się jednym z najgłośniejszych tematów końcówki kampanii prezydenckiej.</p><p><strong>Karol Nawrocki już nie jest kandydatem</strong></p><p>Od publikacji minęło kilkanaście miesięcy i zmieniło się niemal wszystko. W maju 2025 r. Nawrocki walczył o Pałac Prezydencki i twierdził, że Onet próbuje uderzyć w niego tuż przed wyborami. Dziś występuje w tej sprawie już jako urzędujący prezydent RP.</p><p>Nie zmieniło się natomiast zasadnicze pytanie stojące za procesem: na jakich dowodach Onet oparł najpoważniejsze twierdzenia swojego artykułu i czy były one wystarczające, żeby je opublikować.</p><p>Odpowiedzi na te pytani musi teraz znaleźć sąd.</p><p><strong>Komentarz</strong></p><p><strong>Prof. Antoni Dudek, politolog, historyk i publicysta, dla Onetu:</strong></p><p>– Cieszę się, że ten proces wreszcie ruszył. Fakt, że zaczyna się dopiero w ponad rok po inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego, fatalnie świadczy o kondycji polskiego sądownictwa. Mimo to, trzymam kciuki za prawomocny wyrok przed końcem kadencji Karola Nawrockiego. Polakom należy się prawda o przeszłości pierwszego obywatela, do której nie miał odwagi przyznać się w trakcie kampanii.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kierowcy będą pod lupą przez tydzień. Od jutra wielka akcja drogówki]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20131,kierowcy-beda-pod-lupa-przez-tydzien-od-jutra-wielka-akcja-drogowki</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20131,kierowcy-beda-pod-lupa-przez-tydzien-od-jutra-wielka-akcja-drogowki</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 06:42:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-kierowcy-beda-pod-lupa-przez-tydzien-od-jutra-wielka-akcja-drogowki-1789447322.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od środy 16 września rusza ROADPOL Safety Days. Drogówka skontroluje prędkość, trzeźwość i zachowanie kierowców wobec pieszych. Prawo jazdy można stracić także poza miastem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Od jutra na polskich drogach zrobi się gorąco. Tego dnia ruszają ROADPOL Safety Days, czyli skoordynowana europejska akcja na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.&nbsp;</p><p>Działania potrwają do 22 września, a ich kulminację zaplanowano na czwartek 17 września. <strong>ROADPOL chce, żeby tego dnia na europejskich drogach nie zginęła ani jedna osoba</strong>.</p><p>Jak ustalił Dziennik.pl, polska drogówka rozpocznie działania od rana. Na drogi wyjadą oznakowane patrole z miernikami prędkości oraz nieoznakowane radiowozy grup Speed. 17 września policja zapowiada „maraton kontroli”.</p><p><strong>Policja sprawdzi siedem rzeczy</strong></p><p>Lista jest znacznie dłuższa niż samo pilnowanie ograniczeń prędkości. Policjanci będą kontrolować trzeźwość i stan psychofizyczny kierowców, ich zachowanie wobec pieszych, stan techniczny i obowiązkowe wyposażenie samochodów, sposób przewożenia pasażerów i dzieci oraz korzystanie z pasów bezpieczeństwa. Będą też reagować na inne zachowania stwarzające zagrożenie.</p><p>Pod lupę trafi m.in. agresywna jazda: niebezpieczne wyprzedzanie, jazda na zderzaku, gwałtowne zmiany pasa czy spychanie innych uczestników ruchu.</p><p>Szczególne znaczenie ma w tym roku bezpieczeństwo pieszych. To właśnie im poświęcona jest tegoroczna edycja ROADPOL Safety Days. Według danych przywołanych przez organizację w 2025 r. piesi stanowili 18 proc. wszystkich śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w Unii Europejskiej. Kierowcy mogą się więc spodziewać się szczególnej uwagi w rejonie przejść dla pieszych.</p><p><strong>Prawo jazdy można stracić także poza terenem zabudowanym</strong></p><p>Tegoroczne kontrole przypadają już po ważnej zmianie przepisów. Od 3 marca kierowca może stracić prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h także poza obszarem zabudowanym – na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej.</p><p>I te przepisy nie są martwe. Jak przekazała Dziennikowi Komenda Główna Policji, od początku marca w ten sposób prawo jazdy straciło już ponad 4,6 tys. kierowców, z czego 1451 podczas wakacji. W obszarze zabudowanym od początku roku policja zatrzymała za rażące przekroczenie prędkości blisko 14 tys. dokumentów. Łącznie za różne przewinienia w tym roku zatrzymano już ponad 51 tys. praw jazdy.</p><p>Przykładów nie trzeba szukać daleko. Niedawno pod Wrześnią 22-letni kierowca został zatrzymany po tym, jak jechał 115 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Skończyło się wysokim mandatem, punktami karnymi i utratą prawa jazdy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[MON szykuje dronową rewolucję w szkołach. Uczniowie zdobędą uprawnienia operatorów]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20130,mon-szykuje-dronowa-rewolucje-w-szkolach-uczniowie-zdobeda-uprawnienia-operatorow</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20130,mon-szykuje-dronowa-rewolucje-w-szkolach-uczniowie-zdobeda-uprawnienia-operatorow</guid>
            <pubDate>Tue, 15 Sep 2026 06:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-mon-szykuje-dronowa-rewolucje-w-szkolach-uczniowie-zdobeda-uprawnienia-operatorow-1789445912.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Drony FPV, nauka pilotażu, budowa i naprawa bezzałogowców oraz egzaminy na operatorów. MON chce przygotowywać do tego uczniów. Resort pokryje 80 proc. kosztów sprzętu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Dron przestaje być w polskiej szkole tylko sprzętem do nagrywania filmów z powietrza. Ministerstwo Obrony Narodowej chce, żeby młodzi ludzie uczyli się pilotować bezzałogowce, budować je, naprawiać, a następnie zdobywali uprawnienia operatorów.</p><p><strong>W każdej klasie przygotowania wojskowego</strong></p><p>– Na Ukrainie widzimy, że nie brakuje dronów. Dużo częściej brakuje ich operatorów – mówił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas inauguracji roku szkolnego klas mundurowych w Kielcach.</p><p>Minister zapowiedział, że strategią MON na rok szkolny 2026/2027 będzie właśnie „przygotowanie dronowe”. Docelowo instruktaż dotyczący obsługi bezzałogowców ma pojawić się w każdej klasie przygotowania wojskowego.</p><p>– To będzie fundamentalnie konieczne w momencie największego zagrożenia – podkreślał Kosiniak-Kamysz.</p><p><strong>Najpierw 16 szkół. Potem skala może być znacznie większa</strong></p><p>Program nie startuje od zera. MON prowadzi już pilotaż „OPW z dronem”, do którego wybrano 16 szkół ponadpodstawowych – po jednej w każdym województwie. W jednej placówce szkoleniem może zostać objętych do 30 osób, co daje do 480 uczniów w pierwszym etapie.</p><p>To jednak dopiero początek. Resort, uruchamiając pilotaż, wskazywał, że projekt może zostać rozszerzony nawet na około 500 szkół. Obecnie w niemal 500 placówkach prowadzących oddziały przygotowania wojskowego uczy się ponad 33 tys. młodych ludzi.</p><p>MON wyciąga przy tym wnioski bezpośrednio z wojny w Ukrainie. Bezzałogowce stały się tam jednym z podstawowych narzędzi rozpoznania i prowadzenia działań na polu walki. Sam sprzęt nie wystarcza – potrzebni są ludzie, którzy potrafią go obsługiwać.</p><p><strong>Nie tylko sterowanie. Uczniowie mają też budować drony</strong></p><p>Program jest znacznie szerszy niż zwykłe lekcje latania. Szkolenie ma odbywać się na trzech poziomach zaawansowania. Najpierw wojskowi instruktorzy przygotowują nauczycieli, którzy później prowadzą zajęcia z uczniami.</p><p>Do szkół ma trafić specjalistyczny sprzęt: m.in. drony FPV, bezzałogowce przeznaczone do szkolenia wewnątrz budynków, ale także wyposażenie pozwalające je składać i naprawiać. Chodzi m.in. o lutownice, oscyloskopy czy drukarki 3D.</p><p>Uczniowie mają być również przygotowywani do egzaminów wymaganych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Koszty egzaminów bierze na siebie resort obrony.</p><p>Skalę wydatków pokazuje przykład Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie). Tam projekt ma wartość 125 tys. zł, z czego 100 tys. zł pochodzi z dotacji MON. Za te pieniądze szkoła ma otrzymać m.in. zestawy dronów FPV, drony szkoleniowe oraz wyposażenie umożliwiające samodzielną budowę bezzałogowców.</p><p><strong>MON płaci 80 proc. za sprzęt</strong></p><p>Resort deklaruje dofinansowanie 80 proc. kosztów zakupu wyposażenia potrzebnego do realizacji programu. Co ważne, po dwóch latach użytkowania kupiony sprzęt ma przejść na własność szkół.</p><p>Nie oznacza to jednak, że od września drony pojawią się na lekcjach we wszystkich polskich szkołach średnich. Program jest obecnie związany przede wszystkim z oddziałami przygotowania wojskowego.</p><p>Kierunek został jednak wyznaczony. MON chce, aby obsługa bezzałogowców stała się jednym z praktycznych elementów przygotowania młodych ludzi do służby. Wojna w Ukrainie pokazała bowiem, że operator drona może być dla współczesnej armii równie potrzebny jak sam bezzałogowiec.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Czerwony asfalt pojawił się na polskiej drodze. Co właściwie oznacza?]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20129,czerwony-asfalt-pojawil-sie-na-polskiej-drodze-co-wlasciwie-oznacza</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20129,czerwony-asfalt-pojawil-sie-na-polskiej-drodze-co-wlasciwie-oznacza</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 08:46:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-czerwony-asfalt-pojawil-sie-na-polskiej-drodze-co-wlasciwie-oznacza-1789368400.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Na jednej z dróg na Opolszczyźnie pojawił się czerwony fragment jezdni. Nie chodzi o drogę rowerową. Taka nawierzchnia ma poprawiać przyczepność.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Na drodze powiatowej do Podlesia koło Głuchołaz kierowcy mogą zobaczyć nietypowy fragment jezdni w intensywnie czerwonym kolorze. Nie oznacza to jednak pasa dla rowerów ani nowego rodzaju oznakowania. Starostwo Powiatowe w Nysie informuje, że podczas remontu wykonano tam 100-metrowy odcinek nawierzchni o podwyższonej szorstkości. Cały remontowany fragment drogi miał 1150 metrów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Po co czerwony asfalt?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najważniejszy nie jest sam kolor, lecz właściwości tej nawierzchni. Specjalna warstwa ma zwiększać tarcie między oponą a jezdnią, a tym samym poprawiać przyczepność. W tym przypadku zastosowano ją na łuku drogi w odcinku leśnym, czyli w miejscu, gdzie lepsza przyczepność może mieć szczególne znaczenie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Tego typu rozwiązania stosuje się również w innych miejscach wymagających od kierowcy większej uwagi, np. na zakrętach czy przed skrzyżowaniami. Czerwona barwa dodatkowo wyróżnia taki fragment jezdni, ale jej główną funkcją jest poprawa właściwości technicznych nawierzchni.</span></p><figure class="image image_resized" style="width:50%;"><img style="aspect-ratio:1536/2048;" src="https://sc.4media.com/data/userfiles/Grupa-Wydawnicza-Slowo-Spolka-Z-Ograniczona-Odpowiedzialnoscia/793212692_1719930892996890_3966723208067108898_n.jpg" width="1536" height="2048"><figcaption>Fot. Powiat Nyski</figcaption></figure><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Czy kierowca musi zachować się inaczej?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie. Sam czerwony kolor nie wprowadza nowego ograniczenia prędkości, pierwszeństwa ani innych dodatkowych obowiązków. Kierowca powinien stosować się do zwykłego oznakowania pionowego i poziomego oraz dostosować prędkość do warunków na drodze. To ważne, bo czerwone nawierzchnie wielu osobom kojarzą się przede wszystkim z drogami rowerowymi. W przypadku drogi do Podlesia kolor pełni jednak zupełnie inną funkcję.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Remont zakończono na początku września. Oprócz nowej nawierzchni wykonano tam m.in. pobocza, remont przepustu, warstwę wyrównawczą i lokalne wzmocnienie podbudowy. Nietypowy kolor może więc zwracać uwagę kierowców, ale nie oznacza zmiany przepisów. W tym przypadku to po prostu techniczne rozwiązanie mające poprawić bezpieczeństwo na wymagającym fragmencie drogi.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[PiS bije w dietę planetarną. Za Czarnka państwowi eksperci zalecali ją szkołom]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20128,pis-bije-w-diete-planetarna-za-czarnka-panstwowi-eksperci-zalecali-ja-szkolom</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20128,pis-bije-w-diete-planetarna-za-czarnka-panstwowi-eksperci-zalecali-ja-szkolom</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 08:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-pis-bije-w-diete-planetarna-za-czarnka-panstwowi-eksperci-zalecali-ja-szkolom-1789367671.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>„Obłąkańcza ideologia lewacka” – tak posłanka PiS mówi o zmianach w szkolnych stołówkach. Tyle że dieta planetarna była zalecana już za rządów PiS.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>„Rodzice, łączcie się ze sobą i ratujcie dzieci” – apelowała 2 września z mównicy sejmowej posłanka PiS Maria Kurowska. Nowe zasady żywienia w szkołach powiązała z dietą planetarną i nazwała je „obłąkańczą ideologią lewacką”.</p><p>Problem w tym, że dieta planetarna nie pojawiła się w polskich szkołach wraz z obecnym rządem. Państwowi eksperci zalecali stosowanie jej zasad już sześć lat temu – kiedy władzę sprawował PiS, a ministrem edukacji był Przemysław Czarnek.</p><p><strong>Dieta planetarna w szkołach. Jest dokument z 2020 roku</strong></p><p>Czarnek objął resort edukacji 19 października 2020 r. Niespełna dwa miesiące później, 7 grudnia, Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej opublikowało materiał zatytułowany „Dieta planetarna a żywienie zbiorowe w szkole”.</p><p>Jego treść nie pozostawia większych wątpliwości. Państwowa instytucja pisała, że żywienie zbiorowe w placówkach oświatowych „powinno być prowadzone z zachowaniem zasad diety planetarnej”.</p><p>NCEŻ zachęcało do zwiększenia udziału warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i roślin strączkowych oraz ograniczania mięsa, produktów mięsnych i cukru. Zalecało również edukowanie uczniów i rodziców oraz szkolenie personelu stołówek.</p><p>Nie oznacza to jednak, że rekomendacje wydał Czarnek. NCEŻ działało w strukturach Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, a nie Ministerstwa Edukacji.&nbsp;</p><p>Faktem pozostaje jednak, że za rządów PiS państwowa instytucja otwarcie rekomendowała wdrażanie jej zasad w szkołach.</p><p><strong>Czarnek chciał walczyć z otyłością dzieci</strong></p><p>Kilka tygodni później sam minister edukacji mówił natomiast o konieczności walki z otyłością wśród dzieci. W lutym 2021 r. zapowiadał działania, które miały poprawić kondycję uczniów po okresie nauki zdalnej.</p><p>Sześć lat później polityczny język jest zupełnie inny.</p><p>Od 1 września 2026 r. obowiązują nowe przepisy dotyczące żywienia w szkołach i przedszkolach. Ograniczają m.in. częstotliwość podawania niektórych produktów i zwiększają rolę produktów roślinnych. Przeciwnicy zmian zaczęli określać je mianem „diety planetarnej”.</p><p>Maria Kurowska mówiła w Sejmie, że „ideologia wkracza nam aż na szczebel żywieniowy”. Apelowała też do rodziców, by nie dopuścili do „krzywdzenia” dzieci.</p><p><strong>„Lewacka ideologia” dopiero po sześciu latach</strong></p><p>Na tę sprzeczność zwrócił uwagę były poseł Michał Wypij. W swoim wpisie na FB przypomniał dokument NCEŻ z 2020 r. i zestawił go z dzisiejszą retoryką PiS.</p><p>Kontrast rzeczywiście jest mocny. W 2020 r. państwowi eksperci za rządów PiS pisali o wdrażaniu diety planetarnej w szkolnych stołówkach. W 2026 r. politycy tej samej partii używają wobec podobnego kierunku zmian określeń „ideologia” i „lewacka”.</p><p>Zmieniła się więc nie tyle sama koncepcja żywienia dzieci, ile przede wszystkim polityczna narracja wokół niej.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Jedziesz autem na grzyby? Uważaj, w lasach ruszają kontrole]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20127,jedziesz-autem-na-grzyby-uwazaj-w-lasach-ruszaja-kontrole</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20127,jedziesz-autem-na-grzyby-uwazaj-w-lasach-ruszaja-kontrole</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 08:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-jedziesz-autem-na-grzyby-uwazaj-w-lasach-ruszaja-kontrole-1789366479.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od 14 września do 18 października Straż Leśna prowadzi w całym kraju akcję „Jesień 26”. Pod lupą będą m.in. kierowcy, quady i zaśmiecanie lasów.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Sezon grzybowy w pełni, a wraz z nim w lasach pojawia się więcej samochodów, spacerowiczów i rowerzystów. Od 14 września Straż Leśna rozpoczyna ogólnopolską akcję „Jesień 26”, która potrwa do 18 października. Kontrole będą prowadzone na terenach Lasów Państwowych w całym kraju.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Strażnicy mają zwracać uwagę przede wszystkim na nielegalny wjazd samochodami, motocyklami i quadami, kradzieże drewna, niszczenie infrastruktury oraz bezprawne korzystanie z lasu. W części działań mogą uczestniczyć również policjanci, Straż Graniczna, Państwowa Straż Łowiecka i Państwowa Straż Rybacka</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Na grzyby samochodem? Nie wszędzie można wjechać</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To szczególnie ważne dla grzybiarzy, którzy chcą podjechać autem jak najbliżej miejsca zbiorów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zasada jest prosta: samochodem, motocyklem czy quadem można poruszać się w lesie drogą publiczną. Na drogę leśną można wjechać tylko wtedy, gdy jest wyraźnie oznaczona jako dopuszczona do ruchu.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">I tu łatwo popełnić błąd. Brak szlabanu albo znaku zakazu wcale nie oznacza, że wjazd jest dozwolony. Lasy Państwowe wyjaśniają, że jeśli droga leśna nie jest oznaczona jako udostępniona do ruchu, samochodem nie wolno na nią wjeżdżać.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Auto najlepiej pozostawić na oznaczonym parkingu lub miejscu postojowym. Postój pojazdów na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w wyznaczonych miejscach.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Fotopułapki i kamery pomogą strażnikom</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podczas akcji wykorzystywane będą m.in. fotopułapki, kamery leśne oraz dane z Systemu Ewidencji Szkodnictwa Leśnego. Mają one pomagać w typowaniu miejsc, w których najczęściej dochodzi do łamania przepisów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Strażnik leśny może również zatrzymać pojazd na terenie lasu, wylegitymować kierowcę, a w przypadku stwierdzenia wykroczenia nałożyć mandat.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Akcja nie jest jednak wymierzona wyłącznie w kierowców. Leśnicy zapowiadają reakcję również na zaśmiecanie, niszczenie dróg i infrastruktury czy kradzieże drewna. Jej głównym celem ma być poprawa bezpieczeństwa osób, które jesienią szczególnie licznie korzystają z lasów.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Na metce 80 proc. bawełny. Badanie pokazało 100 proc. poliestru]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20126,na-metce-80-proc-bawelny-badanie-pokazalo-100-proc-poliestru</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20126,na-metce-80-proc-bawelny-badanie-pokazalo-100-proc-poliestru</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 08:06:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-na-metce-80-proc-bawelny-badanie-pokazalo-100-proc-poliestru-1789366011.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci. Niemal co czwarta partia sprawdzona w laboratorium miała inny skład niż widniejący na metce.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rodzic bierze do ręki dziecięcą piżamę, sprawdza metkę i widzi: 80 proc. bawełny, 20 proc. poliestru. Kupuje ją, przekonany, że wie, co będzie miało na sobie jego dziecko. Tyle że w tym przypadku informacja na metce miała niewiele wspólnego z rzeczywistością.</p><p>Laboratorium zbadało skład piżamy Xiaokaitai. Wynik: 100 proc. poliestru. Bawełny, której miało być aż 80 proc., nie było wcale.</p><p>To jeden z najbardziej jaskrawych wyników najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej dotyczącej odzieży dziecięcej.</p><p><strong>Co czwarty przebadany produkt z innym składem</strong></p><p>W pierwszej połowie 2026 r. inspektorzy skontrolowali 949 partii odzieży dziecięcej u 166 przedsiębiorców. Sprawdzali m.in. bluzki, swetry, spodnie, kurtki, bieliznę i inne ubrania przeznaczone dla dzieci.</p><p>Nieprawidłowości dotyczące oznakowania wykryto w 188 partiach.</p><p>Jeszcze bardziej niepokojące okazały się wyniki badań laboratoryjnych. Do laboratoriów trafiło 113 partii odzieży. W 27 przypadkach, czyli w 24 proc. przebadanych partii, rzeczywisty skład różnił się od deklarowanego.</p><p>I nie zawsze chodziło o różnicę kilku punktów procentowych.</p><p>W przypadku jednego z kardiganów na metce widniało 97 proc. bawełny i 3 proc. elastanu. Badanie wykazało 46,1 proc. bawełny, 48,4 proc. poliestru i 5,5 proc. wiskozy.</p><p>W dziewczęcej spódnicy deklarowano natomiast 85 proc. bawełny, 10 proc. wiskozy i 5 proc. elastanu. Laboratorium stwierdziło 93,6 proc. wiskozy i 6,4 proc. elastanu. Deklarowanej bawełny nie wykryto.</p><p><strong>Kontrolowali ubrania ze znanych sieci</strong></p><p>Kontrola obejmowała produkty oferowane m.in. przez sklepy Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk. Tu ważne zastrzeżenie: wyniku kontroli nie można automatycznie odnosić do całego asortymentu tych sieci. Inspektorzy badali konkretne produkty i partie.</p><p>Przykładowo w skontrolowanym swetrze dziecięcym Coccodrillo, który według oznaczenia miał być wykonany w 100 proc. z bawełny, laboratorium wykryło 90,1 proc. bawełny i 9,9 proc. poliestru.</p><p>Nie wszystkie uchybienia dotyczyły też samego składu materiału. Inspektorzy stwierdzali błędy w oznakowaniu oraz rozbieżności między informacjami podawanymi przy produkcie w internecie a tymi znajdującymi się na samym ubraniu.</p><p>Zakwestionowane produkty były wycofywane ze sprzedaży, a przedsiębiorcy podejmowali działania naprawcze. Kontrole odzieży dziecięcej nadal trwają.</p><p><strong>Masz takie ubranie w domu? Możesz je reklamować</strong></p><p>Wyniki kontroli mają znaczenie również dla rodziców, którzy kupili już ubranie, którego rzeczywisty skład nie odpowiada deklarowanemu.</p><p>Jeżeli produkt został sprzedany jako np. bawełniany, a w rzeczywistości wykonano go z innego materiału, może to oznaczać niezgodność towaru z umową. Konsument może wtedy złożyć reklamację u sprzedawcy.</p><p>Dowodem zakupu nie musi być wyłącznie paragon. Może nim być również np. potwierdzenie płatności kartą czy dokument zakupu internetowego.</p><p>I właśnie ten element kontroli jest dla klientów najbardziej dotkliwy. Skład materiału to jedna z podstawowych informacji, na podstawie których rodzic wybiera ubranie dla dziecka. Sam nie ma jednak możliwości sprawdzenia przy sklepowej półce, czy deklarowane na metce 80 proc. bawełny rzeczywiście jest w tkaninie.</p><p>W przypadku skontrolowanej piżamy odpowiedź dało dopiero laboratorium: zamiast 80 proc. bawełny było 100 proc. poliestru.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nowe szczepionki przeciw COVID-19 ruszyły w Polskę. Bez skierowania i bez opłat]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20125,nowe-szczepionki-przeciw-covid-19-ruszyly-w-polske-bez-skierowania-i-bez-oplat</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20125,nowe-szczepionki-przeciw-covid-19-ruszyly-w-polske-bez-skierowania-i-bez-oplat</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 06:55:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-nowe-szczepionki-przeciw-covid-19-ruszyly-w-polske-bez-skierowania-i-bez-oplat-1789361706.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Punkty mogą już zamawiać nowe szczepionki przeciw COVID-19 dla osób od 12 lat. Pacjent nie potrzebuje e-skierowania, a szczepienie jest bezpłatne.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ruszyła dystrybucja szczepionek przeciw COVID-19 na sezon 2026/2027. Od 11 września punkty szczepień mogą zamawiać preparaty przeznaczone dla osób od 12 roku życia. Na szczepionki dla młodszych dzieci trzeba będzie jeszcze poczekać – ich zamawianie rozpocznie się 29 września.</p><p>Ministerstwo Zdrowia podało też zasady tegorocznej akcji. Szczepienie jest bezpłatne, nie wymaga e-skierowania, a dorośli będą mogli przyjąć preparat m.in. w przychodniach POZ oraz aptekach mających odpowiednią umowę z NFZ.</p><p><strong>11 września to nie data startu szczepień</strong></p><p>To ważne rozróżnienie. Od 11 września punkty mogą składać zapotrzebowanie na szczepionki dla osób w wieku 12 lat i starszych. Nie oznacza to jednak, że tego dnia preparaty automatycznie pojawiły się we wszystkich przychodniach i aptekach.</p><p>Szczepionki są przekazywane przez system rezerw i stacje sanitarno-epidemiologiczne. Termin rozpoczęcia szczepień w konkretnym punkcie zależy więc od tego, kiedy placówka otrzyma zamówione preparaty.</p><p>Pacjent powinien zatem sprawdzić dostępność bezpośrednio w wybranym punkcie.</p><p><strong>Nowa szczepionka na sezon 2026/2027</strong></p><p>W Polsce stosowany będzie zaktualizowany preparat Spikevax XFG firmy Moderna. To szczepionka dostosowana do aktualniejszego wariantu koronawirusa niż preparat wykorzystywany w poprzednim sezonie.</p><p>Osoby od 12 roku życia otrzymują jedną dawkę 50 mikrogramów. Dla dzieci przygotowano wersję pediatryczną o mniejszej dawce.</p><p>Europejska Agencja Leków autoryzowała dostosowany Spikevax XFG pod koniec lipca 2026 roku.</p><p><strong>Bez skierowania i bez opłat. Gdzie się zapisać?</strong></p><p>Najważniejsza informacja dla pacjentów: za szczepienie nie trzeba płacić. Zakup preparatów finansuje Ministerstwo Zdrowia, a NFZ pokrywa koszt kwalifikacji i wykonania szczepienia u osób uprawnionych do świadczeń.</p><p>Nie trzeba również czekać na e-skierowanie. Pacjent umawia się bezpośrednio w punkcie, który prowadzi szczepienia i dysponuje preparatem.</p><p>Dorośli mogą szczepić się w placówkach POZ oraz aptekach posiadających umowę z NFZ. Dzieci szczepione będą w placówkach POZ.</p><p>Centralna e-Rejestracja na tegoroczne szczepienia przeciw COVID-19 nie została jeszcze uruchomiona. Ministerstwo zapowiedziało osobny komunikat w tej sprawie.</p><p><strong>Dzieci poczekają dłużej</strong></p><p>Szczepionki pediatryczne będzie można zamawiać od 29 września. Dzieci od 5 do 11 lat mają otrzymywać jedną dawkę preparatu.</p><p>Inaczej wygląda sytuacja najmłodszych – od 6 miesiąca do 4 roku życia. Dziecko, które wcześniej nie było szczepione przeciw COVID-19, powinno otrzymać dwie dawki w odstępie co najmniej 28 dni. Jeśli było już szczepione albo przeszło potwierdzone zakażenie SARS-CoV-2, przewidziano jedną dawkę.</p><p><strong>Te osoby MZ wymienia w pierwszej kolejności</strong></p><p>Ministerstwo Zdrowia szczególnie rekomenduje szczepienie osobom po 60 roku życia, zwłaszcza mającym co najmniej 75 lat, oraz pacjentom obciążonym zwiększonym ryzykiem ciężkiego przebiegu COVID-19.</p><p>Chodzi m.in. o osoby z cukrzycą, przewlekłymi chorobami układu oddechowego, nerek, wątroby i układu krążenia, aktywną chorobą nowotworową, zaburzeniami odporności oraz otyłością olbrzymią.</p><p>W grupach, którym szczególnie zaleca się szczepienie, znaleźli się również mieszkańcy placówek opieki długoterminowej, kobiety w ciąży oraz pracownicy ochrony zdrowia mający bezpośredni kontakt z pacjentami.</p><p>Resort przypomina też, że szczepionkę przeciw COVID-19 można podać podczas tej samej wizyty co szczepionkę przeciw grypie. To rozwiązanie jest szczególnie istotne właśnie teraz, przed jesienno-zimowym sezonem infekcyjnym.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Rosja uderza tuż przy polskiej granicy. Tusk ogłasza „tryb wzmocniony”]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20124,rosja-uderza-tuz-przy-polskiej-granicy-tusk-oglasza-tryb-wzmocniony</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20124,rosja-uderza-tuz-przy-polskiej-granicy-tusk-oglasza-tryb-wzmocniony</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 06:45:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-rosja-uderza-tuz-przy-polskiej-granicy-tusk-oglasza-tryb-wzmocniony-1789361100.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rosyjskie drony uderzyły tuż przy polskiej granicy, jeden trafił pociąg Kijów-Warszawa. Po pilnej odprawie Donald Tusk zapowiedział wzmocnienie działań służb.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Rosyjskie ataki są coraz bliżej Polski. W niedzielę jeden z dronów uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji Kijów-Warszawa. Do ataku doszło w obwodzie wołyńskim, zaledwie około 2 km od polskiej granicy. W pociągu było 206 pasażerów. Nikt nie został ranny.</p><p>Ukraińskie koleje państwowe poinformowały, że załoga została wcześniej ostrzeżona o zagrożeniu przez zespół monitorujący ataki dronów.&nbsp;</p><p>PKP Intercity potwierdziło, że zdarzenie nastąpiło jeszcze na terytorium Ukrainy, zanim skład został przejęty przez polskiego przewoźnika. Wśród pasażerów nie było obywateli Polski. Pociąg ostatecznie dotarł do Warszawy z wielogodzinnym opóźnieniem.</p><p>– To jest eskalacja. Kolejne wielkie wyzwanie dla Ukrainy, ale też dla hipotetycznych przyszłych ofiar rosyjskiej agresji. Powinniśmy zdwoić nasze wysiłki we wspieraniu ofiary agresji – TVP Info cytuje &nbsp;Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, który skomentował atak na pociąg relacji Kijów-Warszawa.</p><p><strong>Drony uderzały tuż przy Polsce</strong></p><p>Nie był to jedyny rosyjski atak w bezpośrednim sąsiedztwie granicy. Drony uderzyły również w rejonie strategicznego przejścia Dorohusk-Jagodzin. Według informacji przekazanych przez polskie władze rosyjskie bezzałogowce atakowały cele oddalone o około kilometr i 5 km od Polski.</p><p>Skala zagrożenia spowodowała natychmiastową reakcję. Polska poderwała lotnictwo wojskowe, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego postawiono w stan gotowości. Mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alerty RCB. Po zakończeniu działań Dowództwo Operacyjne poinformowało, że nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.</p><p>Sytuacja była jednak na tyle poważna, że Donald Tusk zwołał pilną odprawę w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.</p><p><strong>Tusk: będziemy działać w trybie wzmocnionym</strong></p><p>Po odprawie premier nie ukrywał, że rząd spodziewa się dalszych działań Rosji. Jak przekazał, polskie oraz sojusznicze służby już wcześniej ostrzegały przed możliwością postępującej eskalacji.</p><p>– Eskalacja działań Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a przykłady tego są coraz bliżej naszej granicy – powiedział Tusk.</p><p>Premier poinformował, że od teraz państwo będzie działać „w trybie wzmocnionym”. Ostrzegł też, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść wzmożone działania Rosji. Nie wykluczył przy tym, że eskalacja może dotyczyć również terytorium Polski.</p><p>Tusk ujawnił także, że służby miały informacje o możliwych rosyjskich próbach sparaliżowania lub zniszczenia ukraińskich przejść granicznych. Niedzielne uderzenia nastąpiły właśnie w pobliżu Dorohuska–Jagodzina, jednego z najważniejszych połączeń Polski z Ukrainą. Tylko w lipcu przejechało tamtędy ponad 41,5 tys. ciężarówek, autobusów i samochodów osobowych oraz 726 pociągów.</p><p><strong>Trochę wcześniej przejeżdżał pociąg z politykami</strong></p><p>Atak ma jeszcze jeden niepokojący wątek. Ukraińskie koleje podały, że nieco wcześniej ze stacji Jagodzin odjechał pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, były premier Szwecji Carl Bildt oraz doradcy ds. bezpieczeństwa z państw UE. Skład celowo wyruszył wcześniej ze względów bezpieczeństwa. Ukraiński przewoźnik ocenia, że to właśnie on mógł być zamierzonym celem rosyjskiego drona.</p><p>Bildt przekazał, że zaatakowany został kolejny pociąg jadący kilka minut za nimi.</p><p>Donald Tusk podkreślił po odprawie, że Polska wraz z sojusznikami musi być przygotowana na różne scenariusze. „Także najgorsze warianty są możliwe” – stwierdził premier.</p><p><strong>Generałowie ostrzegają. „Mniej narad, więcej działania”</strong></p><p>Rosyjskie uderzenia wykonywane kilometr lub dwa od polskiej granicy stawiają pytanie, czy obecne procedury dają wojsku wystarczająco dużo czasu na reakcję. Gen. Roman Polko ocenił po niedzielnych wydarzeniach, że w takich sytuacjach „wojsko ma związane ręce”. Jego zdaniem – cytuje WP – nie powinno czekać z reakcją do chwili, gdy niebezpieczny obiekt znajdzie się już nad Polską.&nbsp;</p><p>Były dowódca GROM przekonywał również w TVN24, że potrzebne jest „mniej narad, więcej działania”. Chodzi przede wszystkim o takie procedury i zasady użycia środków obrony powietrznej, które pozwolą dowódcom reagować natychmiast, gdy zagrożenie jest oczywiste.&nbsp;</p><p>Na rosyjską taktykę testowania reakcji Polski i NATO zwraca uwagę także gen. Jarosław Kraszewski. Wcześniej podkreślał, że kolejne prowokacje pozwalają Rosjanom sprawdzać m.in. działanie polskiego systemu obrony powietrznej i sposób reagowania na zagrożenie.</p><p>Niedzielne wydarzenia pokazują, jak niewielki może być margines bezpieczeństwa. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg Kijów-Warszawa około 2 km od Polski, inne cele znajdowały się jeszcze bliżej granicy. Przy takich odległościach czas na wykrycie, ocenę zagrożenia i podjęcie decyzji może być liczony w minutach.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Seniorzy napędzają handel. Wydają już co czwartą złotówkę]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20123,seniorzy-napedzaja-handel-wydaja-juz-co-czwarta-zlotowke</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20123,seniorzy-napedzaja-handel-wydaja-juz-co-czwarta-zlotowke</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 09:14:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-seniorzy-napedzaja-handel-wydaja-juz-co-czwarta-zlotowke-1789110845.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Gospodarstwa 60+ stanowią już 31 proc. wszystkich gospodarstw w Polsce i odpowiadają za około jedną czwartą wydatków na produkty codziennego użytku.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Przez lata to młodsze pokolenia były głównym punktem odniesienia dla handlu. Tymczasem najnowsze analizy YouGov pokazują, że coraz większą siłę zakupową mają osoby 60+. Gospodarstwa z tej grupy stanowią już 31 proc. wszystkich gospodarstw domowych w Polsce i odpowiadają za około 25 proc. wartości rynku produktów codziennego użytku, takich jak żywność, napoje, kosmetyki czy chemia domowa.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dla porównania gospodarstwa generacji Z odpowiadają według YouGov za zaledwie około 5 proc. wydatków na tę kategorię produktów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Nie tylko cena</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Z danych wynika, że konsumenci 60+ nie wpisują się w prosty stereotyp osoby szukającej wyłącznie najniższej ceny. Są bardziej lojalni wobec swoich ulubionych marek, zwracają uwagę na jakość i częściej wybierają produkty odpowiadające konkretnym potrzebom.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Różni się też zawartość ich koszyka. W materiałach przedstawiających wyniki raportu wskazano, że podczas gdy młodszy konsument może częściej sięgać po napoje gazowane czy chipsy, w koszyku osoby z pokolenia Silver częściej pojawiają się warzywa, owoce, woda niegazowana, biały ser, orzechy czy dobrej jakości wędliny.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Starsi klienci nie wybierają też automatycznie większego opakowania tylko dlatego, że jest objęte promocją.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Dyskont nie zawsze jest pierwszym wyborem</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Są również różnice w wyborze miejsc zakupów. Nie oznacza to, że seniorzy nie robią zakupów w dyskontach. Dane pokazują raczej, że ich zakupy są mniej skoncentrowane na tym kanale niż w przypadku części młodszych grup. Większe znaczenie mogą mieć dla nich tradycyjne sklepy, supermarkety oraz miejsca zapewniające wygodną obsługę i łatwy dostęp do produktów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To wpisuje się w szersze obserwacje dotyczące pokolenia Silver. Starsi klienci częściej oczekują czytelnych oznaczeń, prostoty zakupów, dobrej jakości produktów i kontaktu z obsługą. Nie oznacza to jednak cyfrowego wykluczenia – błędem byłoby traktowanie całej grupy 60+ jako osób niekorzystających z nowych technologii.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Handel będzie musiał się dostosować</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Znaczenie tej grupy będzie rosło wraz ze zmianami demograficznymi. Jeśli jedna czwarta wartości rynku produktów codziennego użytku przypada już na gospodarstwa 60+, coraz trudniej traktować ich jako niszową grupę klientów. Dla sieci handlowych oznacza to coś więcej niż większe etykiety czy specjalne promocje. Coraz większe znaczenie będzie miało dopasowanie oferty, sposobu obsługi i samego sklepu do potrzeb starszych klientów.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[„mObywatel 3.0” to oszustwo. Ministerstwo ostrzega]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20122,mobywatel-3-0-to-oszustwo-ministerstwo-ostrzega</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20122,mobywatel-3-0-to-oszustwo-ministerstwo-ostrzega</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 08:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-mobywatel-3-0-to-oszustwo-ministerstwo-ostrzega-1789109958.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Oszuści reklamują rzekomego „mObywatela 3.0”, który pozwalać zarabiać. Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega: taka usługa nie istnieje.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">W mediach społecznościowych pojawiają się reklamy rzekomej aplikacji „mObywatel 3.0”, która ma umożliwiać zarabianie pieniędzy. Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega, że to oszustwo służące do wyłudzania danych osobowych i pieniędzy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Schemat jest prosty. Po kliknięciu w reklamę użytkownik trafia na stronę przypominającą oficjalny serwis mObywatela. Następnie proszony jest o rejestrację i podanie danych. Później kontaktuje się z nim osoba podająca się za doradcę i namawia do przelania oszczędności na rzekome konto inwestycyjne. Pieniądze trafiają jednak do oszustów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>mObywatel nie służy do zarabiania</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To najprostszy sposób, żeby rozpoznać próbę oszustwa. Ministerstwo podkreśla, że mObywatel jest bezpłatną aplikacją publiczną i nie oferuje usług pozwalających zarabiać ani inwestować pieniędzy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nazwa „mObywatel 3.0” może dodatkowo wprowadzać w błąd. Resort informował wcześniej, że określenie to było roboczo związane z planowanym europejskim portfelem tożsamości cyfrowej. Nie oznacza to jednak istnienia aplikacji inwestycyjnej o takiej nazwie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Oficjalną aplikację należy pobierać wyłącznie z Google Play lub App Store, a informacje o niej sprawdzać w serwisach gov.pl i mObywatel.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Podałeś dane? Zastrzeż PESEL</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jeśli ktoś zdążył podać swoje dane na fałszywej stronie, powinien szybko ograniczyć ryzyko ich wykorzystania.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Ministerstwo Cyfryzacji zaleca przede wszystkim zastrzeżenie numeru PESEL. Można to zrobić w aplikacji mObywatel, na gov.pl albo w urzędzie gminy. W aplikacji wystarczy wejść w „Usługi”, wybrać „Zastrzeż PESEL” i potwierdzić operację.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Warto też sprawdzać historię użycia PESEL-u i obserwować rachunki bankowe. Jeśli oszust uzyskał dane logowania do bankowości albo doszło już do przelewu, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Podejrzane strony i inne próby oszustwa można zgłaszać CERT Polska poprzez serwis incydent.cert.pl albo bezpośrednio w usłudze „Bezpiecznie w sieci” w aplikacji mObywatel. Podejrzane SMS-y można przesłać na numer 8080.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najważniejsza zasada jest więc prosta: jeśli reklama wykorzystująca logo państwowej aplikacji obiecuje szybki zarobek lub inwestycję, nie należy klikać w link ani podawać danych.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wydajemy pół miliarda na odchudzanie. 6 na 10 z nas ma nadwagę]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20120,wydajemy-pol-miliarda-na-odchudzanie-6-na-10-z-nas-ma-nadwage</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20120,wydajemy-pol-miliarda-na-odchudzanie-6-na-10-z-nas-ma-nadwage</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 07:59:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-wydajemy-pol-miliarda-na-odchudzanie-6-na-10-z-nas-ma-nadwage-1789106366.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Niemal 59 proc. dorosłych Polaków ma nadmierną masę ciała. Jednocześnie rynek środków wspierających odchudzanie urósł już do ponad pół miliarda złotych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Problem z nadmierną masą ciała dotyczy większości dorosłych Polaków. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że 19,4 proc. ma otyłość, a kolejne 39,4 proc. – przedotyłość. Łącznie daje to 58,8 proc.</p><p>Polska znajduje się więc wyraźnie powyżej średniej unijnej. W całej UE w 2025 r. nadmierną masę ciała miało 51,7 proc. dorosłych: 16,3 proc. otyłość, a 35,4 proc. przedotyłość.</p><p>Ten problem częściej dotyczy mężczyzn. W całej Unii otyłość stwierdzono u 17,4 proc. mężczyzn i 15,3 proc. kobiet. Jeszcze większą różnicę widać w przypadku przedotyłości – odpowiednio 41,9 i 29,3 proc.</p><p><strong>Pół miliarda złotych na odchudzanie</strong></p><p>Wraz z problemem rośnie rynek produktów, które mają pomagać w kontrolowaniu masy ciała. Jak podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na dane Euromonitor International, jego wartość w Polsce ma w 2026 r. osiągnąć 504 mln zł. To niemal 8 proc. więcej niż rok wcześniej.</p><p>Największą część stanowią suplementy wspierające odchudzanie – rynek ten ma być wart około 211 mln zł. Kolejne 141 mln zł przypada na substytuty posiłków, 97 mln zł na herbatki odchudzające, a 54 mln zł na odżywcze napoje uzupełniające.</p><p>Mówimy więc o ponad pół miliarda złotych wydawanych na produkty dostępne bez recepty. Nie należy jednak mylić tego rynku z lekami stosowanymi w leczeniu otyłości.</p><p><strong>Otyłość to choroba, nie problem kosmetyczny</strong></p><p>Przez lata odpowiedź na nadmierną masę ciała sprowadzano często do prostego zalecenia: mniej jeść, więcej się ruszać. Współczesna medycyna podchodzi do problemu inaczej.</p><p>Otyłość jest chorobą przewlekłą, która wymaga diagnostyki i odpowiednio dobranego leczenia. Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości wskazuje, że może prowadzić do ponad 200 powikłań i chorób.</p><p>Na liście są m.in. nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa, zawał serca, zakrzepica i niewydolność serca. Otyłość zwiększa również ryzyko rozwoju niektórych nowotworów.</p><p>W 2026 r. PTLO przedstawiło nowe zalecenia dotyczące rozpoznawania i leczenia choroby otyłościowej. Podejście może obejmować zmianę sposobu żywienia i aktywności fizycznej, ale – zależnie od stanu pacjenta – także farmakoterapię czy leczenie chirurgiczne.</p><p><strong>Rachunek za otyłość idzie w miliardy</strong></p><p>Skala problemu jest widoczna nie tylko w gabinetach lekarskich. Widać ją również w finansach państwa.</p><p>Ministerstwo Zdrowia szacowało, że bezpośrednie koszty związane z otyłością mogły w 2025 r. wynosić od 4,4 do 15,4 mld zł. Chodzi m.in. o leczenie chorób i powikłań związanych z nadmierną masą ciała.</p><p>Jeszcze większy rachunek powstaje po uwzględnieniu kosztów pośrednich – absencji chorobowych, mniejszej produktywności, rent czy przedwczesnych zgonów. Według rządowych szacunków łączne koszty mogą sięgać nawet 44,1 mld zł.</p><p>Pół miliarda złotych na środki wspierające odchudzanie wygląda przy tej kwocie zupełnie inaczej.</p><p>Problem jest na tyle duży, że Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło w tym roku międzyresortowe prace nad Narodową Strategią Redukcji Otyłości. Resort wskazuje, że skuteczna walka z chorobą wymaga działań obejmujących nie tylko ochronę zdrowia, ale również edukację, żywienie i profilaktykę.</p><p>Najnowsze dane Eurostatu pokazują skalę wyzwania: nadmierną masę ciała ma już niemal sześciu na dziesięciu dorosłych Polaków. A niemal co piąty choruje na otyłość.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Afera Zondacrypto uderza w PiS. Ten sondaż powinien ich niepokoić]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20119,afera-zondacrypto-uderza-w-pis-ten-sondaz-powinien-ich-niepokoic</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20119,afera-zondacrypto-uderza-w-pis-ten-sondaz-powinien-ich-niepokoic</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 06:58:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-afera-zondacrypto-uderza-w-pis-ten-sondaz-powinien-ich-niepokoic-1789102731.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>PiS zdecydowanie najczęściej wskazywane jest jako partia obciążona aferą Zondacrypto. Problem dla tej partii jest większy: wskazują ją także wyborcy opozycji.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Afera Zondacrypto zaczyna wystawiać polityczny rachunek. Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że 53 proc. Polaków uważa PiS za ugrupowanie najbardziej nią obciążone. Konfederację wskazało 24,8 proc. badanych, a Koalicję Obywatelską – 22,2 proc.</p><p><strong>41 proc. wyborców opozycji wskazuje PiS</strong></p><p>Najciekawsze jest jednak nie samo pierwsze miejsce PiS, lecz rozkład odpowiedzi w poszczególnych elektoratach.</p><p>Wśród wyborców ugrupowań obecnej koalicji rządzącej aż 86 proc. wskazuje PiS. Taki wynik można byłoby łatwo tłumaczyć ostrym politycznym podziałem. Problem PiS zaczyna się jednak po spojrzeniu na odpowiedzi wyborców opozycji.</p><p>W tej grupie 49 proc. uważa, że afera obciąża KO, ale aż 41 proc. wskazuje również PiS. Oznacza to, że negatywne skojarzenie Zondacrypto z partią Jarosława Kaczyńskiego wyraźnie wychodzi poza elektorat jej politycznych przeciwników.</p><p>W przypadku KO podobnego efektu nie widać. To właśnie ten wynik jest jednym z najważniejszych sygnałów wypływających z badania.</p><p><strong>Polityczne wątki afery Zondacrypto</strong></p><p>Sondaż pojawia się w momencie, gdy śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut odsłania kolejne polityczne wątki.</p><p>Jednym z nich są kontakty posła PiS Michała Moskala z byłym szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Polityk spotkał się z nim w 2025 r. na Ibizie. Później angażował się w sprawy dotyczące regulacji rynku kryptowalut. Moskal zapewniał, że koszty związane z wyjazdem pokrył ostatecznie z własnych pieniędzy.</p><p>W sprawie pojawiło się również nazwisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Według medialnych ustaleń miał otrzymać od Krala luksusowy zegarek wart około 40 tys. euro.</p><p>„Rzeczpospolita” informowała ponadto o zeznaniach Krala dotyczących marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego z PiS. Stawiarski odrzuca przedstawianą przez niego wersję wydarzeń.</p><p><strong>PiS odpowiada i wskazuje na obecny rząd</strong></p><p>PiS próbuje odwrócić polityczny kierunek afery. Politycy tej partii zwracają uwagę, że KO rządzi od końca 2023 r., a problemy związane z Zondacrypto nie doprowadziły wcześniej do skutecznego przecięcia działalności giełdy.</p><p>Obecna władza odpowiada, przypominając m.in. o postępowaniach prowadzonych w okresie rządów PiS. Premier Donald Tusk wykorzystuje sprawę do punktowania związków ludzi Zondacrypto ze środowiskiem prawicy.</p><p>Na razie sondaż pokazuje jednak, że polityczna odpowiedzialność rozkłada się bardzo nierówno. PiS wskazuje ponad połowa badanych, KO – nieco ponad jedna piąta. Jeszcze ważniejsze jest to, że PiS obciążają aferą nie tylko wyborcy rządzącej koalicji. Robi to również znaczna część wyborców partii opozycyjnych.</p><p><strong>Polacy chcą komisji śledczej? Wynik jest bardzo wyrównany</strong></p><p>IBRiS zapytał również Polaków, czy Sejm powinien powołać komisję śledczą, która zajęłaby się aferą Zondacrypto. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 46,6 proc. badanych, przeciw było 43,3 proc., a 10,1 proc. nie miało zdania.</p><p>Jeszcze ciekawiej wyglądają odpowiedzi poszczególnych elektoratów. Wśród wyborców obecnej koalicji rządzącej 59,4 proc. jest przeciwnych powołaniu komisji śledczej. Sama koalicja również nie zamierza jej tworzyć, argumentując, że sprawę powinny wyjaśnić prokuratura i inne właściwe organy państwa.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od niedzieli ważna zmiana w receptach. System zablokuje błędy lekarzy]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20118,od-niedzieli-wazna-zmiana-w-receptach-system-zablokuje-bledy-lekarzy</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20118,od-niedzieli-wazna-zmiana-w-receptach-system-zablokuje-bledy-lekarzy</guid>
            <pubDate>Fri, 11 Sep 2026 06:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-od-niedzieli-wazna-zmiana-w-receptach-system-zablokuje-bledy-lekarzy-1789100593.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Błędnie wystawiona recepta refundowana może zostać zatrzymana już podczas jej tworzenia. Lekarz będzie musiał ją poprawić.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Od niedzieli 13 września zmieniają się zasady wystawiania e-recept refundowanych. System P1 zacznie stosować nowe reguły walidacji w trybie blokującym. W praktyce oznacza to, że jeśli lekarz wpisze dane, które nie spełniają określonych wymagań, recepta nie zostanie prawidłowo wystawiona. Najpierw trzeba będzie poprawić błąd.</p><p>Zmiana ma sprawić, że problem zostanie wykryty jeszcze w gabinecie, a nie dopiero wtedy, gdy pacjent będzie próbował wykupić lek w aptece.</p><p><strong>System sprawdzi dawkowanie i czas terapii</strong></p><p>Jednym z najważniejszych elementów nowych zasad jest tzw. dawkowanie strukturalne. System musi otrzymać dane pozwalające ustalić, jaką ilość leku pacjent ma przyjmować, jak często oraz przez jaki czas.</p><p>Dzięki temu może automatycznie sprawdzić, czy liczba przepisanych opakowań odpowiada zaleconemu dawkowaniu i długości terapii. Ma to m.in. ograniczyć sytuacje, w których ilość przepisanego produktu nie zgadza się z deklarowanym sposobem jego stosowania albo przekracza dopuszczalny okres leczenia.</p><p>Przy zwykłej recepcie istotna jest granica 120 dni terapii. Jeżeli z dawkowania wynika, że przepisana ilość leku wystarczyłaby na dłuższy okres, system może wykryć nieprawidłowość.</p><p>Sprawdzana będzie również wielkość opakowania produktu leczniczego. Musi ona odpowiadać informacjom znajdującym się w odpowiednim rejestrze.</p><p><strong>Błąd? Recepta nie przejdzie dalej</strong></p><p>Najważniejsza zmiana kryje się w określeniu „walidacja blokująca”. Nie chodzi już tylko o wyświetlenie lekarzowi ostrzeżenia. Jeżeli wymagane informacje będą błędne, niekompletne lub niespójne, system P1 może nie przyjąć recepty.</p><p>Lekarz będzie wtedy musiał poprawić dane i ponownie ją wystawić.</p><p>Pacjent nie będzie więc musiał sam sprawdzać liczby opakowań, poprawiać dawkowania ani rozwiązywać problemu w aptece. Odpowiedzialność za prawidłowe wystawienie dokumentu pozostaje po stronie osoby wystawiającej receptę.</p><p><strong>Nie każda recepta podlega nowym regułom</strong></p><p>Zmiana nie oznacza, że od 13 września w identyczny sposób sprawdzana będzie każda e-recepta.</p><p>Nowe wymagania dotyczą przede wszystkim recept refundowanych. Wyłączone są m.in. zwykłe recepty pełnopłatne na 30 dni, które nie są oznaczone jako recepty roczne „365”. Wyjątki obejmują również m.in. recepty recepturowe, farmaceutyczne, wystawiane w ramach importu docelowego oraz część produktów o złożonej strukturze opakowania.</p><p><strong>Pacjent ma dowiedzieć się o błędzie jeszcze przed apteką</strong></p><p>Nowe rozwiązanie rozwija mechanizm stosowany już przy receptach rocznych. W ich przypadku ustrukturyzowane dawkowanie pozwala systemowi obliczać ilość leku potrzebną pacjentowi na podstawie informacji wprowadzonych przez osobę wystawiającą receptę.</p><p>Od 13 września mechanizm zostanie szerzej zastosowany do recept refundowanych.</p><p>Dla pacjenta najważniejsza konsekwencja jest prosta: zmiana nie ma utrudnić wykupienia prawidłowo przepisanego leku. Ma przede wszystkim zatrzymać nieprawidłową receptę wcześniej. Zanim jeszcze pacjent wyjdzie z gabinetu i dowie się o problemie dopiero przy okienku w aptece.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Hity z Marka Satelity(10.09.2026)(wydanie numer 589)]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20117,hity-z-marka-satelity-10-09-2026-wydanie-numer-589</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20117,hity-z-marka-satelity-10-09-2026-wydanie-numer-589</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 23:04:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-hity-z-marka-satelity-10-09-2026-wydanie-numer-589-1789074448.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zapraszamy do wysłuchania powtórki czwartkowej audycji Hity z Marka Satelity. Miłego słuchania.HITY 1HITY 2HITY 3HITY 4HITY 5HITY 6&amp;nbsp;</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zapraszamy do wysłuchania powtórki czwartkowej audycji Hity z Marka Satelity. Miłego słuchania.</p><p>HITY 1</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/36fcb86efe911e6e37c2d8780534dbb8eeba8d1d" data-mid="18214"></oembed></figure><p>HITY 2</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/774a932adb416143fb3cc2f3f1eca600b11a09ab" data-mid="18211"></oembed></figure><p>HITY 3</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/69417116b41bae4daf582fda6575ca17899528cf" data-mid="18212"></oembed></figure><p>HITY 4</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/0447ef69413e45616f3942f68c212b032b856bca" data-mid="18215"></oembed></figure><p>HITY 5</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/d02772cdc3514622db53837dd90d3149961c9e27" data-mid="18213"></oembed></figure><p>HITY 6</p><figure class="media"><oembed url="https://www.radiowarta.pl/player/embed/d8d1bfc5dc9bd7248f51783a5d7358ec198e3ef3" data-mid="18210"></oembed></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Polskie szkoły są coraz bardziej międzynarodowe]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20116,polskie-szkoly-sa-coraz-bardziej-miedzynarodowe</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20116,polskie-szkoly-sa-coraz-bardziej-miedzynarodowe</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 09:10:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-polskie-szkoly-sa-coraz-bardziej-miedzynarodowe-1789024238.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W polskich szkołach uczy się blisko ćwierć miliona uczniów-cudzoziemców. Są obecni w 68 proc. placówek. Najnowszy raport pokazuje też problemy z promocją i ciągłością nauki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Z raportu Centrum Edukacji Obywatelskiej i International Rescue Committee Polska wynika, że w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych uczy się już blisko 246 tys. uczniów-cudzoziemców. To około 5 proc. wszystkich uczniów w kraju i prawie 9 tys. więcej niż rok wcześniej.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Jeszcze mocniej skalę zmian pokazuje inna liczba: uczniowie z innych państw są obecni w 68 proc. polskich szkół, czyli w około 14,3 tys. placówek. Co więcej, ponad 4 mln polskich dzieci i młodzieży, czyli 87 proc. uczniów, chodzi do szkoły, w której uczą się również cudzoziemcy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Najwięcej uczniów z Ukrainy</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zdecydowanie największą grupę stanowią uczniowie z Ukrainy – jest ich około 210 tys., czyli 86 proc. wszystkich uczniów-cudzoziemców. W polskich szkołach uczy się też ponad 35 tys. dzieci i młodzieży z innych państw. Najliczniejsze grupy po Ukraińcach pochodzą z Białorusi, Rosji, Wietnamu, Indii i Gruzji.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Największy udział uczniów-cudzoziemców odnotowano w dużych miastach. We Wrocławiu stanowią oni około 16 proc. wszystkich uczniów, w Gdańsku 12 proc., a w Szczecinie, Warszawie i Krakowie po około 11 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Raport pokazuje jednak, że różnorodność jest mocno rozproszona. W większości szkół, w których są uczniowie-cudzoziemcy, ich liczba nie jest duża – w 63 proc. takich placówek jest ich nie więcej niż dziesięcioro.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Cztery razy częściej bez promocji</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Najważniejsza część raportu dotyczy jednak nie samej liczby uczniów, lecz tego, jak radzą sobie w polskim systemie.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W roku szkolnym 2024/2025 4,7 proc. uczniów-cudzoziemców nie otrzymało promocji do następnej klasy. W przypadku uczniów z Polski było to 1,1 proc. Wśród uchodźców z Ukrainy wskaźnik był jeszcze wyższy i wyniósł 5,3 proc.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Autorzy raportu zwracają również uwagę na przerwanie nauki. W samym pierwszym semestrze roku szkolnego 2025/2026 polską szkołę opuściło 17,4 tys. uczniów-cudzoziemców, czyli prawie 7 proc. całej tej grupy.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie oznacza to automatycznie, że te osoby całkowicie wypadły z edukacji. Część mogła wyjechać z Polski, wrócić do nauki w innym systemie albo – w przypadku pełnoletnich – podjąć pracę. Autorzy podkreślają jednak, że skala zjawiska wymaga dokładniejszego monitorowania.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Mniej dodatkowego polskiego</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Raport wskazuje też na spadek udziału w dodatkowych zajęciach z języka polskiego. Korzystało z nich 22 proc. uczniów-cudzoziemców, czyli wyraźnie mniej niż rok wcześniej. W całym kraju działały również 203 oddziały przygotowawcze, z których korzystało jedynie 1,2 proc. uczniów-cudzoziemców.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Dane pokazują więc dwie rzeczy jednocześnie. Uczniowie z innych państw są dziś częścią codzienności zdecydowanej większości polskich szkół, ale sama obecność w systemie nie oznacza jeszcze, że integracja i nauka przebiegają bez problemów.</span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Urodzinowa przejażdżka bez kasku, prawa jazdy i OC. 22-latek miał ponad 0,7 promila alkoholu]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20115,urodzinowa-przejazdzka-bez-kasku-prawa-jazdy-i-oc-22-latek-mial-ponad-0-7-promila-alkoholu</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20115,urodzinowa-przejazdzka-bez-kasku-prawa-jazdy-i-oc-22-latek-mial-ponad-0-7-promila-alkoholu</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 08:51:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-urodzinowa-przejazdzka-bez-kasku-prawa-jazdy-i-oc-22-latek-mial-ponad-0-7-promila-alkoholu-1789023222.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>22-letni mieszkaniec gminy Przygodzice w dniu swoich urodzin wsiadł na motocykl i wyruszył w drogę po Ostrowie Wielkopolskim. Kontrola drogowa ujawniła całą listę nieprawidłowości, mężczyzna odpowie przed sądem.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Do zdarzenia doszło 4 września. Patrol Wydziału Ruchu Drogowego ostrowskiej komendy zwrócił uwagę na motocyklistę poruszającego się bez kasku ochronnego i bez tablicy rejestracyjnej. Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że 22-latek nie posiada uprawnień do kierowania motocyklem, a pojazd nie ma obowiązkowego ubezpieczenia OC i jest niesprawny technicznie. Badanie stanu trzeźwości wykazało u mężczyzny ponad 0,7 promila alkoholu w organizmie.</p><p><br>Na tym nieprawidłowości się nie skończyły, funkcjonariusze stwierdzili również ingerencję w numer VIN pojazdu. Motocykl został zabezpieczony, a okoliczności związane z jego oznaczeniem będą przedmiotem dalszych czynności.</p><p><br>22-latek został zatrzymany i odpowie za swoje zachowanie przed sądem.</p><p><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Duża zmiana w parafiach już wkrótce. Nowa rola dla świeckich]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20114,duza-zmiana-w-parafiach-juz-wkrotce-nowa-rola-dla-swieckich</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20114,duza-zmiana-w-parafiach-juz-wkrotce-nowa-rola-dla-swieckich</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 08:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-duza-zmiana-w-parafiach-juz-wkrotce-nowa-rola-dla-swieckich-1789023005.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od 18 września w polskim Kościele katolickim zaczną obowiązywać zasady dotyczące stałej posługi katechisty. Będą ją mogły pełnić kobiety i mężczyźni.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>W polskich parafiach pojawi się formalnie ustanowiona posługa dla świeckich. Katechiści będą mogli m.in. przygotowywać wiernych do sakramentów, prowadzić katechezę dorosłych i angażować się w ewangelizację, także w internecie. Konferencja Episkopatu Polski określiła wymagania wobec kandydatów i zasady ich przygotowania.</p><p><strong>Nowe przepisy wejdą w życie 18 września 2026 r.</strong>, w święto św. Stanisława Kostki – podaje serwis ekai.pl. Są konsekwencją decyzji papieża Franciszka, który w 2021 r. ustanowił świecką posługę katechisty w Kościele katolickim.</p><p><strong>Katechista to nie nauczyciel religii</strong></p><p>Kluczowe jest rozróżnienie dwóch funkcji. Katechista nie będzie nową nazwą katechety prowadzącego lekcje religii w szkole. To stała posługa kościelna, powierzana odpowiednio przygotowanej osobie świeckiej.</p><p>Mogą ją otrzymać zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Kandydat musi mieć co najmniej 25 lat, być bierzmowany i cieszyć się dobrą opinią duszpasterzy oraz wiernych świeckich. KEP wymaga także odpowiedniej dojrzałości, solidności oraz umiejętności współpracy z innymi.</p><p>Samo zgłoszenie się nie wystarczy. Kandydaci mają przejść formację obejmującą cztery obszary: ludzki, intelektualny, duchowy i praktyczny. W programie znajdą się m.in. Biblia, liturgia, teologia, katechetyka, pedagogika i psychologia. Przewidziano również przygotowanie dotyczące ochrony małoletnich.</p><p><strong>Od chrztu po przygotowanie do małżeństwa</strong></p><p>Lista zadań katechistów jest szeroka. Na zlecenie proboszcza będą mogli m.in. przygotowywać rodziców i chrzestnych do chrztu dzieci, pomagać w przygotowaniu katechumenów, dzieci i młodzieży do sakramentów oraz prowadzić katechezę przedmałżeńską, rodzinną i katechezę dorosłych.</p><p>Mogą również prowadzić grupy i inicjatywy ewangelizacyjne oraz współorganizować nabożeństwa. KEP przewidział nawet działalność w internecie – katechiści będą mogli animować i współprowadzić duszpasterstwo w sieci.</p><p>Ich zadaniem może być także towarzyszenie osobom przeżywającym kryzys wiary, chorym, ludziom w żałobie czy znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej.</p><p><strong>Mają docierać także do tych, którzy odeszli od Kościoła</strong></p><p>Szczególnie interesujący jest zapis dotyczący osób, które przestały praktykować albo zerwały więź z Kościołem. Katechiści będą mogli angażować się w inicjatywy adresowane do osób niepraktykujących, niewierzących oraz tych, które dokonały apostazji. Przewidziano także udział w dialogu ekumenicznym i międzyreligijnym.</p><p>Nie oznacza to jednak, że świeccy „zastąpią księży”. Katechista nie staje się duchownym i nie uzyskuje uprawnień zastrzeżonych dla kapłanów. Otrzymuje natomiast formalną i stałą posługę, która pozwala mu wykonywać określone zadania katechetyczne, ewangelizacyjne i duszpasterskie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 10 tys. zł, a chętnych wciąż brakuje. Mechanicy na wagę złota]]></title>
            <link>https://www.radiowarta.pl/artykul/20113,ponad-10-tys-zl-a-chetnych-wciaz-brakuje-mechanicy-na-wage-zlota</link>
            <guid>https://www.radiowarta.pl/artykul/20113,ponad-10-tys-zl-a-chetnych-wciaz-brakuje-mechanicy-na-wage-zlota</guid>
            <pubDate>Thu, 10 Sep 2026 08:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.radiowarta.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-10-tys-zl-a-chetnych-wciaz-brakuje-mechanicy-na-wage-zlota-1789021395.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Warsztaty samochodowe mają problem ze znalezieniem fachowców. Doświadczeni mechanicy mogą liczyć na oferty powyżej 10 tys. zł brutto.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="color:#2c2c2c;">Według danych Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, przytoczonych przez WP, w Polsce działa około 24 tys. warsztatów, a blisko 18 tys. z nich ma trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Brakuje nie tylko mechaników. Warsztaty szukają również elektromechaników i diagnostów, ce3zyli osób potrafiących pracować z coraz bardziej skomplikowaną elektroniką i systemami pokładowymi samochodów.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Ponad 10 tys. zł brutto jest możliwe</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Braki kadrowe widać również w ofertach pracy. Nie oznacza to jednak, że każdy mechanik zarabia ponad 10 tys. zł.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Aktualne ogłoszenia pokazują raczej szerokie widełki zależne od miasta, doświadczenia i zakresu obowiązków. W Warszawie jedna z ofert dla doświadczonego mechanika samochodowego przewiduje 7–11 tys. zł brutto miesięcznie, a oferta autoryzowanej stacji obsługi sięga 10-17 tys. zł brutto.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Na Pracuj.pl można też znaleźć oferty na poziomie 9-13,5 tys. zł brutto czy 7-15 tys. zł brutto. Z kolei w mniejszych miejscowościach pojawiają się widełki rzędu 6,5-10 tys. zł albo 7-9 tys. zł brutto.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To potwierdza tezę, że fachowiec z doświadczeniem może dostać propozycję przekraczającą 10 tys. zł brutto, ale nie jest to jednolita stawka dla całego kraju.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Sam mechanik już nie wystarczy</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Zmienia się też sama praca w warsztacie. Coraz większe znaczenie mają diagnostyka komputerowa, elektronika, systemy bezpieczeństwa czy obsługa nowocześniejszych układów w samochodach.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">W jednej z warszawskich ofert za 10-17 tys. zł brutto wymagane są m.in. umiejętności związane z diagnozowaniem usterek, naprawą silników i skrzyń biegów, geometrią zawieszenia oraz kalibracją systemów ADAS.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">To właśnie doświadczenie i szerokie kompetencje najmocniej podnoszą dziś wartość pracownika na rynku.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;"><strong>Dlaczego warsztaty mają problem?</strong></span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Branża od dawna zwraca uwagę na niedobór wykwalifikowanych pracowników. Przy dużej liczbie warsztatów i rosnącym stopniu skomplikowania samochodów samo znalezienie osoby mającej podstawowe doświadczenie mechaniczne nie zawsze wystarcza.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Efekt jest taki, że właściciele warsztatów konkurują o doświadczonych fachowców wynagrodzeniem, warunkami pracy i dodatkowymi benefitami.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Nie znaczy to jednak, że każdy kandydat od razu może liczyć na pięciocyfrową pensję. Najwyższe stawki dotyczą zwykle osób samodzielnych, z doświadczeniem i umiejętnością diagnostyki bardziej zaawansowanych usterek.</span></p><p><span style="color:#2c2c2c;">Rynek pokazuje jednak wyraźnie jedno: dobry mechanik jest dziś pracownikiem, którego trudno zastąpić.</span></p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
