Tragiczny finał kradzieży z włamaniem

7

W nocy ze środy na czwartek w jednym z gospodarstw rolnych na terenie gminy Czerniejewo skradziono kilkadziesiąt sztuk indyków. Sprawcy podjechali pod zabudowania volkswagenem golfem i załadowali do niego ptactwo.

O szczegółach mówi Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.


Ciało zostało zabezpieczone do sekcji. Trwają czynności mające na celu ustalenie jego tożsamości. Pewnym jest, że sprawców było co najmniej dwóch.

 

Gnieźnieńscy mundurowi nie przypominają sobie, by kiedykolwiek doszło do takiej kradzieży drobiu. Zdarzało się, że sprawcy poruszali się samochodami dostawczymi. Osobowymi nigdy.

7 KOMENTARZE

  1. Tak żeście napisali ten artykuł że nie wiem czy to ciało kogoś z gospodarstwa, jednego z włamywaczy czy jakiejś osoby postronnej która akurat tam była… Trochę więcej konkretnych informacji…

  2. Czy tylko Ewa, lub ktoś kto pisze pod takim nickiem potrafi myśleć i korzystać z mediów ? To jest strona radia, więc normalne jest to, że tekst uzupełniany jest wypowiedziami / dźwiękami. Rozumiem, że trzeba dowalić RW lub WW – w zależności od upodobań, ale jak już to robicie, to przynajmniej z głową !

    • @obatel..
      To, że są dźwięki nie oznacza, że artykuł jest poprawnie napisany. Nie każdy ma możliwość odtworzenia sobie informacji zapisanych w formacie dźwiękowym i chciałby się dowiedzieć coś z samego artykułu. W kontekście całego wydarzenia to najważniejsza rzecz nie została wspomniana.. Mianowicie, kto zginął? Z tekstu można wywnioskować, że ważniejszą informacją jest to… że ptactwo zostało skradzione Golfem aniżeli informacja kto został ofiarą. Sam tekst jest niespójny i jakoś dziwnie napisany.. RW pisze w nagłówku, że czegoś finał był tragiczny w skutkach, następnie opisują, że ptactwo zostało skradzione i dopiero po przeczytaniu kilku akapitów, gdzieś w środku dowiadujemy się, że jakieś ciało zostało znalezione, lecz z braku informacji nie dowiadujemy się kto w końcu zginął (człowiek, jeden z indyków czy sprawca). Nie „hejtuje” RW, lecz po prostu oczy bolą jak czyta się coś, gdzie brakuje fundamentalnych informacji – mając w głowie cały czas osoby, które w ogóle nie posiadają możliwości odtwarzania tego typu formatów (brak głośników lub np. Internet Explorer, któremu brakuje wtyczek do załadowania :)).
      Dźwięki powinny być „urozmaiceniem” informacji, czymś dodatkowym z którego dowiadujemy się od – w tym przypadku – policjantów szczegółów.
      Wchodzisz w artykuł, dowiadujesz się to co powinieneś, jeśli jesteś zainteresowany szczegółami, wchodzisz w dźwięk, ale fundamentalne informacje są już zawarte w tekście.

      • Na moje oko, te dźwięki po to są w tym a nie innym miejscu, by tworzyły całość. Jakby były uzupełnieniem, to byłyby na końcu. Ale może ja się nie znam. Faktem jest, ze ja dzw. mogłam odtworzyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię