Reklama
Reklama

Od awarii po marokańską metę. Juma Team zakończył ekstremalną wyprawę Złombol 2026

Tysiące kilometrów, zmienne warunki, upał, górskie serpentyny i liczne awarie tak w skrócie wyglądała tegoroczna wyprawa Juma Team w charytatywnym rajdzie Złombol 2026. Załoga z naszego regionu mimo wielu trudności dotarła do mety w Maroku, po drodze wielokrotnie udowadniając, że w tej inicjatywie najważniejsze są solidarność i pomoc innym uczestnikom.
Od awarii po marokańską metę. Juma Team zakończył ekstremalną wyprawę Złombol 2026
Meta Złombolu 2026 - cel osiągnięty!

Załoga wyruszyła w piątek 26 czerwca w kierunku Stadionu Śląskiego w Chorzowie, skąd tradycyjnie startuje rajd. Już pierwszego dnia pojawiły się problemy techniczne kilka kilometrów przed celem pękł zbiornik wyrównawczy układu chłodzenia. Po szybkiej naprawie i wymianie elementu uczestnicy zdecydowali się na nocleg w Sosnowcu.

Kolejny dzień prowadził przez Austrię. W Wiedniu ponownie dały o sobie znać problemy z układem chłodzenia tym razem zawiódł wentylator. Po usunięciu usterki załoga mogła jednak zwiedzić miasto i zobaczyć jego panoramę z tarasu widokowego.

Podczas dalszej podróży w kierunku Wenecji nie obyło się bez kolejnej awarii - uszkodzeniu uległ popychacz hydrauliczny zaworów, co w skrajnej sytuacji mogło doprowadzić do uszkodzenia silnika. Usterkę udało się jednak usunąć i kontynuować trasę.

Następnie trasa prowadziła przez Mediolan do Monako. Szczególne wrażenie zrobiły górskie serpentyny, liczne tunele oraz przejazd fragmentem ulic znanych z wyścigów Formuły 1, które na co dzień pełnią funkcję zwykłych dróg miejskich.

Kolejnym etapem była droga do hiszpańskiej Almerii, skąd załoga miała przeprawić się promem do Afryki. W trakcie przejazdu uczestnicy zatrzymali się, aby pomóc innej załodze, której Skoda Favorit uległa poważnej awarii uszczelki pod głowicą. Naprawa trwała około czterech godzin i zakończyła się sukcesem, co pozwoliło obu ekipom kontynuować podróż.

Po dwóch dniach jazdy w wysokich temperaturach Juma Team dotarł do Almerii. Stamtąd 1 lipca załoga przeprawiła się promem do Maroka. Przekroczenie granicy i formalności zajęły kilka godzin, po czym uczestnicy ruszyli w dalszą trasę.

Od pierwszych kilometrów w Maroku musieli zmierzyć się z zupełnie odmiennymi warunkami drogowymi i stylem jazdy lokalnych kierowców. Trasa prowadziła przez góry oraz mniej zaludnione tereny, aż do miejscowości Ras El Ma.

Po pokonaniu ponad 4000 kilometrów Juma Team dotarł do mety rajdu głównego celu wyprawy.

– Cieszymy się, że po raz kolejny mogliśmy wziąć udział w tej wyjątkowej inicjatywie. Najważniejsza była pomoc dzieciom z domów dziecka. Dziękujemy rodzinie, znajomym i wszystkim darczyńcom, którzy przyczynili się do naszego sukcesu. Jesteśmy już w drodze powrotnej do ojczyzny – przekazali uczestnicy.

Złombol 2026 ponownie pokazał, że nie jest to zwykły rajd, lecz sprawdzian wytrwałości, współpracy i solidarności. Mimo licznych przeciwności Juma Team dotarł do celu, kończąc wyprawę z bagażem doświadczeń i niezapomnianych wspomnień.

Załoga podkreśla, że choć nie obyło się bez kilku awarii, wyprawa zakończyła się sukcesem. Na potrzeby dzieci z domów dziecka udało się zebrać 3900 zł. Uczestnicy pomagali również innym załogom, m.in. poświęcając kilka godzin na naprawę Skody Favorit, która po raz pierwszy brała udział w Złombolu. Po zameldowaniu się na mecie w Ras el Ma ekipa rozpoczęła drogę powrotną do Polski i obecnie jest już we Francji.

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama