Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, w tym straż pożarna oraz policja. Jak się okazało, mimo dramatycznie wyglądającej sytuacji, nikt nie odniósł obrażeń.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący osobową Toyotą nie zastosował się do znaku STOP ustawionego przed przejazdem kolejowym. Gdy zorientował się, że nadjeżdża pociąg, podjął gwałtowny manewr obronny i wjechał do rowu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie torowiska.
Kierowca był trzeźwy. Przeprowadzone badanie nie wykazało obecności alkoholu w organizmie.
Maszynista pociągu, widząc zagrożenie, rozpoczął natychmiastowe hamowanie awaryjne. Skład zatrzymał się w odległości około pół metra od samochodu, co – zdaniem służb – zapobiegło potencjalnej tragedii.
Na ten moment nie są znane przyczyny, dla których kierowca nie zatrzymał się przed przejazdem. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładny przebieg i okoliczności zdarzenia.
Służby po raz kolejny apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych i bezwzględne stosowanie się do znaków drogowych. Chwila nieuwagi może doprowadzić do dramatycznych konsekwencji.






