Ten obowiązek wejdzie w życie – jak podaje Medonet – już 1 lipca 2026 r. Ostatnim dniem na przekazanie pełnych harmonogramów wizyt do centralnej bazy jest 31 maja. Do tego czasu wszystkie podmioty muszą zgłosić zarówno zajęte, jak i wolne terminy.
Od 1 czerwca NFZ uzyska prawo do wstrzymania wypłat dla tych placówek, które nie dopełnią tego obowiązku. W efekcie możliwa będzie sytuacja, w której pacjenci będą przyjmowani, ale świadczenia nie zostaną rozliczone.
Powstała ogólnopolska baza terminów
Centralna e‑rejestracja – przypomnijmy – ruszyła 1 stycznia 2026 r. Początkowo miała charakter tylko techniczny. Dopiero od czerwca i lipca jej działanie będzie już powiązane z przekazywaniem pieniędzy.
Pacjenci mają możliwość korzystania z systemu przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP, gdzie mogą zapisać się na wizytę, zmienić jej termin lub ją odwołać. Najistotniejszą innowacją jest jednak scentralizowanie list oczekujących. Zamiast wielu rozproszonych harmonogramów powstała jedna, ogólnopolska baza terminów.
Zmiana ta ma na celu uporządkowanie kolejek do lekarzy. Dotychczas terminy były rozproszone pomiędzy różne placówki, co prowadziło do sytuacji, w której pacjenci rezerwowali wizyty w kilku miejscach naraz, a część z nich nie była wykorzystywana.
Szacuje się, że nawet jedna piąta dostępnych terminów mogła być marnowana z powodu nieefektywnego zarządzania. W krajach, gdzie wdrożono podobne rozwiązania, udało się skrócić kolejki o ponad jedną piątą.
Około 40 proc. podmiotów nie korzysta z centralnej bazy
Dzięki centralnej e‑rejestracji funkcjonuje wspólna pula terminów dla wszystkich placówek. Jeśli zabraknie wolnych miejsc, pacjent zostanie umieszczony w tak zwanej poczekalni, gdzie będzie czekał na zwolnienie się terminu. Obowiązują następujące zasady:
• każda wizyta musi być zarejestrowana w centralnej e‑rejestracji,
• musi zostać wprowadzona najpóźniej w dniu realizacji,
• dane muszą być zgodne z systemem placówki.
Efektywność działania systemu zależy od tego, jak wiele placówek zostanie do niego podłączonych.
Jeżeli część z nich nie korzysta z centralnej e‑rejestracji, pacjent widzi jedynie ograniczoną liczbę dostępnych wizyt i może zostać skierowany do placówki oddalonej od miejsca zamieszkania, mimo że bliżej są wolne terminy poza systemem.
Obecnie około 40 procent podmiotów nie korzysta jeszcze z centralnej bazy, co powoduje poważne trudności w dostępie do pełnych informacji o dostępnych wizytach.
Skutkiem błędów może być brak pieniędzy
Dla przychodni i szpitali nowe zasady – podkreśla Medonet – oznaczają powiązanie danych o wizytach z finansowaniem. W przypadku błędów w systemie, m.in. brak synchronizacji wizyty, placówka może nie dostać pieniędzy za wykonane świadczenie.
W krótkim okresie może to prowadzić do problemów z płynnością finansową, zwłaszcza w mniejszych podmiotach. Z czasem jednak wdrożenie centralnej e‑rejestracji może przynieść korzyści, takie jak ograniczenie liczby nieodwołanych wizyt, lepsze wykorzystanie dostępnych terminów oraz mniejsze obciążenie rejestracji.
Obecnie centralna e‑rejestracja obejmuje wybrane świadczenia (wizyty u kardiologa, mammografię i testy na raka szyjki macicy), jednak w kolejnych etapach planowane jest rozszerzenie jej na całą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.