Reklama
Reklama

Tusk pierwszy, ale większość w Sejmie może mieć prawica

Chociaż KO nie brakuje kłopotów, PiS na tym nie zyskuje. Poparcie partii Tuska jest prawie niezmienne. Za to rośnie w siłę mandatów skrajna prawica.

To wnioski z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”. 

Tak głosowali uczestnicy sondażu

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. Partia Donalda Tuska zdobyłaby poparcie 29,1 proc. respondentów. 

W poprzednim badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” partia Donalda Tuska miała 30,9 proc. poparcia. Ta różnica mieści się w granicach błędu statystycznego.

Na PiS swój głos oddałoby 23,2 proc. ankietowanych. W poprzednim badaniu – 25,4 proc.

Na trzecim miejscu znalazłaby się Konfederacja. Zagłosowałoby na nią 13,3 proc. badanych. To wzrost w stosunku do poprzedniego sondażu z końca maja. Wtedy gotowych było głosować na nią 12,5 proc.

Wzrost zanotowała również Konfederacja Korony Polskiej. Głosowanie na nią zadeklarowało 11 proc. respondentów. To o 2,2 proc. więcej niż w poprzednim badaniu IBRiS. 

Na Lewicę zagłosowałoby tyle samo wyborców, co w poprzednim sondażu, czyli 8,4 proc.

Te partie musiałby pożegnać się z ławami poselskimi

Pod progiem wyborczym znalazłyby się: 

PSL – 3,9 proc., 

Razem – 2,3 proc., 

Polska 2050 – 1 proc.),

Centrum – 0,2 proc.

W tym sondażu 7,6 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać partii, na którą chcieliby głosować.

Jak wynik głosowania przełożyłyby się na podział mandatów w Sejmie?

Gdyby wyborcy głosowali w najbliższych wyborach tak jak w tym sondażu, to dałoby:

Koalicji Obywatelskiej – 168 mandatów,

PiS – 136, 

Konfederacji – 72, 

Konfederacji Korony Polskiej – 54, 

Lewicy – 30. 

To pokazuje, że rządząca teraz koalicja nie zbudowałaby większościowego rządu.  


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama