Reklama
Reklama

Te przepisy nie są martwe. Kierowcy tracą prawa jazdy na trzy miesiące

115 km/h przy ograniczeniu do 50. 22-latek stracił prawo jazdy na trzy miesiące. W 2026 r. takich sytuacji jest więcej, bo przepisy zostały wyraźnie zaostrzone..

Jechał Fordem Focusem przez Kaczanowo pod Wrześnią. Na liczniku miał 115 km/h, choć obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Policjanci zatrzymali 22-latka, nałożyli na niego 2 tys. zł mandatu i 14 punktów karnych, a przede wszystkim odebrali mu prawo jazdy na trzy miesiące.

To nie jest martwy przepis ani straszak zapisany w ustawie. Policja regularnie korzysta z nowych możliwości, które weszły w życie w 2026 r.

I dziś prawo jazdy można stracić nie tylko za szaleńczą jazdę w mieście.

Ponad 50 km/h za dużo. Prawo jazdy znika na trzy miesiące

Najbardziej znana zasada nadal obowiązuje: jeśli kierowca przekroczy dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, policjant zatrzyma prawo jazdy na trzy miesiące.

Tak właśnie stało się pod Wrześnią. 22-latek przekroczył limit o 65 km/h.

Od 3 marca 2026 r. sankcja została jednak rozszerzona. Prawo jazdy na trzy miesiące można stracić również za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym, na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej.

Przepisy zaczęły działać praktycznie natychmiast. Już pierwszego dnia ich obowiązywania policjanci na Podkarpaciu zatrzymali prawa jazdy dwóm kierowcom. Podobne przypadki odnotowywano później w kolejnych regionach kraju.

Sama Września dostarcza wielu przykładów. W lipcu trzech kierowców jadących poza terenem zabudowanym zostało pozbawionych uprawnień na trzy miesiące. Jeden z nich jechał 122 km/h, inny 111 km/h, a trzeci 107 km/h. Oprócz utraty prawa jazdy były mandaty sięgające nawet 4 tys. zł oraz punkty karne.

Drift też może skończyć się zabraniem prawa jazdy

Od 30 marca 2026 r. doszła kolejna przesłanka.

Prawo jazdy na trzy miesiące może stracić kierowca, który celowo doprowadza pojazd do poślizgu albo celowo powoduje utratę styczności z nawierzchnią przez co najmniej jedno koło. Innymi słowy, przepisy uderzają m.in. w uliczny drift i inne popisowe manewry stwarzające zagrożenie.

Policja zapowiadała przy wejściu przepisów, że wobec kierowców rażąco naruszających zasady ruchu nie będzie stosować taryfy ulgowej.

Alkohol i narkotyki. Tu policjant również zatrzyma prawo jazdy

Prawo o ruchu drogowym przewiduje obowiązkowe zatrzymanie prawa jazdy również wtedy, gdy policjant stwierdzi, że kierowca znajduje się w stanie po użyciu alkoholu, w stanie nietrzeźwości albo pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu.

W takim przypadku dalsze konsekwencje zależą od wyniku badania i kwalifikacji czynu. Może skończyć się nie tylko utratą uprawnień, ale również wysoką karą finansową, sądowym zakazem prowadzenia, a w poważniejszych przypadkach odpowiedzialnością karną.

Nowi kierowcy mają jeszcze ostrzejsze zasady

Od 4 września szczególnie uważać muszą osoby objęte okresem próbnym.

Nowego kierowcę obowiązuje w tym czasie bezwzględna zasada 0,0 alkoholu oraz 0,0 środków działających podobnie do alkoholu. Policjant może zatrzymać prawo jazdy również wtedy, gdy kierowca objęty okresem próbnym narusza szczególne ograniczenia przewidziane dla tej grupy.

Dotyczy to zwłaszcza 17-latków, którzy do ukończenia 18 lat podlegają dodatkowym ograniczeniom dotyczącym m.in. przewożenia pasażerów i jazdy z wymaganym opiekunem.

Zabrali prawo jazdy? Najgorszy pomysł to jechać dalej

Tu w 2026 r. przepisy stały się szczególnie dotkliwe.

Jeżeli policja zatrzymała prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości, a kierowca mimo to wsiądzie za kierownicę, nie kończy się już tylko na wydłużeniu okresu zatrzymania.

Od 3 września 2026 r. konsekwencją może być cofnięcie uprawnień na pięć lat. Aby później odzyskać prawo jazdy, trzeba ponownie spełnić wymagania jak osoba ubiegająca się o nie po raz pierwszy, włącznie z kursem oraz egzaminem teoretycznym i praktycznym.

Wrzesińska policja zwraca na to uwagę właśnie przy okazji 22-latka jadącego 115 km/h. Jeżeli zignorowałby trzymiesięczne zatrzymanie i ponownie został złapany za kierownicą, konsekwencje byłyby już nieporównywalnie poważniejsze.

Przepisy nie są martwe

W pierwszych miesiącach obowiązywania nowych regulacji policja informowała o kolejnych zatrzymanych dokumentach praktycznie w całym kraju.

Dobrze pokazuje to powiat wrzesiński. W marcu kierowcy tracili tam prawa jazdy za jazdę 104, 142 i 111 km/h przy znacznie niższych limitach. W czerwcu kolejni kierujący wpadli poza obszarem zabudowanym, a w lipcu następnych trzech straciło uprawnienia za nowe wykroczenie obowiązujące od marca.

Przypadek 22-latka z Kaczanowa jest więc nie wyjątkiem, ale kolejnym dowodem, że zaostrzone w tym roku przepisy są rzeczywiście egzekwowane.

Za co w 2026 r. można stracić prawo jazdy podczas kontroli?

Najważniejsze przypadki to m.in.:

przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym;

przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej;

jazda po alkoholu lub pod wpływem środka działającego podobnie;

celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub odrywanie koła od nawierzchni;

naruszenie części szczególnych zasad obowiązujących kierowców w okresie próbnym.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama