Kierowcy samochodów z silnikiem Diesla dostają kolejną obniżkę. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił w poniedziałek nowe maksymalne ceny paliw, które zaczną obowiązywać od wtorku 6 października. Litr oleju napędowego będzie mógł kosztować najwyżej 7,82 zł. To o 6 groszy mniej niż obecnie.
W przypadku benzyny kierunek jest odwrotny. Maksymalna cena Pb95 wzrośnie z 6,73 do 6,79 zł za litr, natomiast Pb98 z 7,59 do 7,66 zł.

Diesel tanieje drugi raz
Najciekawiej wygląda sytuacja z olejem napędowym. Jeszcze przed uruchomieniem najnowszej odsłony programu CPN średnia cena diesla wynosiła około 9,11 zł za litr. Od soboty obowiązuje limit 7,88 zł, a od wtorku spadnie on do 7,82 zł.
Oznacza to różnicę 1,29 zł na litrze w stosunku do poziomu sprzed ostatniej interwencji. Przy zatankowaniu 50 litrów w kieszeni zostaje około 64,50 zł, a przy 60-litrowym baku ponad 77 zł.
Minister Miłosz Motyka jeszcze w poniedziałek rano zapowiadał, że w najbliższych dniach zmiany będą już raczej „kilkugroszowe”. Pierwszy nowy cennik dokładnie to pokazuje.
Diesel mocno potaniał również w hurcie
Spadek ceny ON na stacjach nie pojawia się w próżni. W weekend doszło do dużej przeceny w hurcie. Orlen obniżył cenę oleju napędowego Ekodiesel aż o 337 zł za metr sześcienny. Cena spadła z 7280 do 6943 zł za 1000 litrów.
Dla porównania Eurosuper 95 potaniała w hurcie o 232 zł za metr sześcienny, a benzyna 98 o 226 zł. To właśnie diesel zanotował zdecydowanie najmocniejszy ruch.
To ważny sygnał dla kierowców, ponieważ ceny hurtowe są jednym z elementów wpływających na późniejsze ceny detaliczne. Nie oznacza to jednak automatycznego przeniesienia całej obniżki z hurtu na pylony stacji.
Rząd ściął VAT i akcyzę
Duża przecena paliw, którą kierowcy zobaczyli w weekend, wynika przede wszystkim z uruchomienia kolejnej odsłony programu Ceny Paliwa Niżej. Od 3 października VAT na benzynę i olej napędowy został obniżony z 23 do 8 proc. Jednocześnie akcyzę sprowadzono do minimalnego poziomu dopuszczalnego w Unii Europejskiej.
W przypadku benzyny akcyza została obniżona o 29 gr na litrze, a oleju napędowego o 28 gr. Preferencyjne stawki mają obowiązywać do końca roku. Minister finansów Andrzej Domański szacował wcześniej, że cały pakiet powinien obniżyć ceny na stacjach o około 1,20-1,30 zł na litrze.
Obecna odsłona CPN jest już trzecią interwencją w ceny paliw w tym roku. Wiosną czasowo obniżono VAT i akcyzę, a niższy VAT wrócił również w drugiej połowie sierpnia. Resort finansów tłumaczy obecne działania niestabilnością światowego rynku paliw związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Cena maksymalna nie oznacza jednej ceny na wszystkich stacjach
Nowe 6,79 zł za Pb95 i 7,82 zł za ON to górne limity, a nie ceny, które stacje muszą umieścić na pylonach. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej. Nie mogą natomiast przekroczyć poziomu wyznaczonego przez ministra.
Pierwsze limity w nowej odsłonie programu obowiązywały od soboty do poniedziałku: 6,73 zł dla Pb95, 7,59 zł dla Pb98 i 7,88 zł dla diesla. Wszystkie stacje w kraju zostały zobowiązane do ich przestrzegania.
Dla kierowców najważniejsza wiadomość jest więc podwójna. Diesel od wtorku znów tanieje, a jego cena hurtowa spadła najmocniej spośród podstawowych paliw. Jednocześnie rządowy mechanizm oznacza, że ceny mogą być teraz korygowane nawet o kilka groszy z dnia na dzień.
Kolejne obwieszczenia ministra pokażą, czy weekendowa przecena ON w hurcie stworzy przestrzeń do dalszego obniżania limitu na stacjach.