Jeszcze niedawno wystarczyło zadzwonić do pobliskiego składu, zamówić kilka ton węgla i umówić transport. Teraz zakup opału może wymagać znacznie więcej zachodu. Nie wszędzie dostępny jest orzech czy kostka, a właśnie tych sortymentów potrzebują właściciele wielu starszych pieców. Kto odkładał zakup węgla na ostatnią chwilę, może mieć problem.
Branża uspokaja, że nie ma mowy o braku węgla w całej Polsce. Jednocześnie ostrzega: jeśli nadejdą silne mrozy, sytuacja na lokalnych składach może się pogorszyć.
Węgiel jest, ale niekoniecznie taki, jakiego potrzebuje piec
Polska Izba Gospodarcza Sprzedawców Węgla zwraca uwagę na nierównomierne zaopatrzenie składów opałowych. Część sprzedawców utrzymuje niewielkie zapasy i zamawia kolejne partie dopiero wtedy, gdy sprzeda poprzednie.
Powód jest prosty: magazynowanie węgla oznacza zamrożenie dużych pieniędzy. Przy niepewnych cenach i zmiennym popycie właściciele składów nie chcą ryzykować.
Konsekwencje odczuwają jednak klienci. W jednym składzie może brakować orzecha, w innym kostki, choć pozostałe rodzaje opału nadal są dostępne.
Nie każdy właściciel kotła może po prostu kupić inny sortyment. Rodzaj paliwa musi odpowiadać wymaganiom urządzenia.
Import nie przyjedzie na zawołanie. Nawet trzy miesiące oczekiwania
Rozwiązaniem mogłyby być dodatkowe dostawy węgla z zagranicy. Problem w tym, że ich organizacja wymaga czasu.
Według informacji Polskiej Izby Gospodarczej Sprzedawców Węgla ładunki kontraktowane obecnie mogą docierać do Polski dopiero po dwóch, trzech miesiącach. To oznacza, że węgiel zamawiany na początku listopada może pojawić się w sprzedaży dopiero w styczniu, a nawet lutym.
Tymczasem import już wcześniej wyraźnie wzrósł. Według danych przytaczanych przez branżę w pierwszym półroczu sprowadzono do Polski około 3,7 mln ton węgla, o 42 proc. więcej niż rok wcześniej.
Większy import nie gwarantuje jednak natychmiastowej dostępności odpowiedniego opału w każdym regionie kraju.
Polacy ruszyli po węgiel. Kopalnie notują ogromny wzrost sprzedaży
O skali zainteresowania zakupami świadczą dane krajowych producentów.
Południowy Koncern Węglowy poinformował, że od stycznia do września sprzedał około 23 proc. więcej węgla opałowego niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka przyznawała również, że w niektórych punktach sprzedaży wydłużył się czas oczekiwania na odbiór surowca.
Jeszcze bardziej wymowne są wyniki Polskiej Grupy Górniczej. Do połowy października PGG sprzedała o 29 proc. więcej węgla opałowego niż przez cały 2025 rok.
To pokazuje, jak duże jest zainteresowanie zakupem bezpośrednio od producentów. Nie oznacza jednak, że kopalnie są w stanie natychmiast zaspokoić popyt na każdy rodzaj opału.
Tona węgla nawet za ponad 2 tys. zł. Różnica w cenie jest ogromna
Dostępność to tylko część problemu. Drugą są ceny.
W sprzedaży bezpośredniej u producentów tona grubego węgla kosztuje w zależności od sortymentu od 1200 do 1450 zł. Na prywatnych składach niektóre oferty przekraczają już 2000 zł za tonę.
Różnica jest szczególnie dotkliwa dla rodzin, które muszą kupić opał na całą zimę.
Przykład? Za pięć ton węgla po 1400 zł trzeba zapłacić 7000 zł. Przy cenie 2000 zł rachunek rośnie do 10 000 zł. To aż 3000 zł różnicy, jeszcze przed doliczeniem ewentualnych kosztów transportu.
Dla wielu gospodarstw domowych taka kwota oznacza poważne obciążenie budżetu.
Co będzie, jeśli przyjdą silne mrozy?
Największa niewiadoma dotyczy pogody. Łagodna zima pozwoliłaby ograniczyć zużycie opału i dała importerom więcej czasu na uzupełnienie zapasów. Długotrwałe mrozy mogłyby natomiast szybko zwiększyć popyt.
W takim scenariuszu szczególnie narażone na przejściowe niedobory byłyby lokalne składy dysponujące niewielkimi zapasami kostki i orzecha.
Nie oznacza to, że Polsce grozi całkowity brak węgla. Oznacza natomiast, że niektórzy właściciele domów mogą mieć trudności z zakupem odpowiedniego paliwa w dogodnym terminie i po akceptowalnej cenie.
Wniosek dla osób ogrzewających domy węglem jest prosty: nie warto zakładać, że potrzebny sortyment będzie dostępny od ręki przez całą zimę. Przed zakupem dobrze sprawdzić oferty kilku sprzedawców, terminy dostaw i pełny koszt opału wraz z transportem.