Śledczy ustalili, że na strzeżonym przejeździe kolejowym w Nekli doszło do awarii szlabanów – rogatki nie zostały opuszczone. To potwierdzenie wcześniejszych nieoficjalnych doniesień reportera Teleskopu.
Równie poważnym odkryciem okazał się stan kierującego drezyną. Badanie wykazało obecność alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu. Pobrano od mężczyzny krew do szczegółowych badań laboratoryjnych, które mają precyzyjnie określić stężenie alkoholu w jego organizmie w chwili zdarzenia.
Przypomnijmy do wypadku doszło we wtorkowy wieczór (23 lipca). Samochód osobowy zderzył się z drezyną z ogromną siłą, która całkowicie zmiażdżyła samochód. Strażacy wydobyli z wraku ciężko rannego 30-latka, jednak podjęta reanimacja nie przyniosła rezultatu i mężczyzna zmarł.
Sprawą zajęła się prokuratura. Ostateczne ustalenie przyczyn i przebiegu wypadku nastąpi po zakończeniu śledztwa.
