Reklama
Reklama

Apteki znikają z mapy Polski, a wydatki na leki biją rekordy

Aptek w Polsce jest coraz mniej, ale Polacy wydają na leki coraz więcej. W 2025 r. sprzedaż leków na receptę przekroczyła 33 mld zł. Co napędza ten wzrost?

Polski rynek apteczny przechodzi zmianę: placówek ubywa, ale wartość sprzedaży leków rośnie. Według danych GUS w 2025 roku sprzedaż leków na receptę osiągnęła 33,4 mld zł, czyli była o 13,1 proc. wyższa niż rok wcześniej. 

W tym samym czasie liczba zrealizowanych recept wzrosła jedynie symbolicznie – o 0,4 proc., do 515,6 mln recept. Oznacza to, że wzrost wydatków wynikał przede wszystkim z większej wartości pojedynczych zakupów i cen leków.

Coraz mniej aptek i punktów aptecznych

Najnowsze pełne dane GUS dotyczące sieci aptecznej pokazują kontynuację spadkowego trendu. Pod koniec 2025 roku działało w Polsce 11 tys. ogólnodostępnych aptek i 1,1 tys. punktów aptecznych. 

W porównaniu z poprzednim rokiem liczba aptek spadła o 1,8 proc., a punktów aptecznych o o,2 proc. 

Jednym z najczęściej wskazywanych powodów malejącej liczby placówek są przepisy ograniczające możliwość otwierania nowych aptek i przejmowania istniejących przez duże podmioty.

Krytycy regulacji wskazują, że szczególnie małe miejscowości mogą odczuwać skutki zmian. Według danych przywoływanych w interpelacji poselskiej dotyczącej aptek, na koniec marca 2025 roku działało 12 380 aptek i punktów aptecznych, o 204 mniej niż rok wcześniej. Wskazywano też, że trend spadkowy trwa od 2017 roku. 

Niezależne apteki mierzą się m.in. z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności, kosztami zatrudnienia farmaceutów, presją cenową, ograniczoną marżą na części leków refundowanych i konkurencją większych sieci. 

Dla placówek w małych miejscowościach problemem jest także mniejsza liczba pacjentów i niższe obroty.

Odczuwają to zwłaszcza mieszkańcy terenów wiejskich

Ubywanie aptek jest szczególnie odczuwalne na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Autorzy wspomnianej interpelacji poselskiej wskazują, że część gmin ma ograniczony dostęp do placówek farmaceutycznych. Według danych przywołanych w debacie parlamentarnej w 156 gminach nie funkcjonowała ani jedna apteka czy punkt apteczny.

„Oznacza to, że problem braku lokalnego dostępu do leków dotyczy ponad jednej na 20 gmin w kraju, co szczególnie dotyka mieszkańców mniejszych miejscowości” – czytamy. 

Liczba recept rośnie wolno, ale wartość sprzedaży dynamicznie

Dane GUS pokazują ciekawą rozbieżność: liczba recept rośnie bardzo wolno, ale wartość sprzedaży dynamicznie. W 2025 roku zrealizowano 515,6 mln recept, o 2,3 mln więcej niż rok wcześniej. Średnio na mieszkańca przypadało 13,8 recepty rocznie. Refundacja NFZ odpowiadała za 45,9 proc. wartości sprzedaży leków na receptę. 

Najwięcej recept na mieszkańca realizowano w województwie łódzkim – 15,8 recepty rocznie, a najmniej w podkarpackim – 12,5. 

W 2025 roku aż 97,8 proc. recept stanowiły recepty elektroniczne. Cyfryzacja ułatwiła realizację recept, ale nie rozwiązuje problemu fizycznej dostępności aptek – szczególnie dla osób starszych.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama