Reklama
Reklama

Pieniądze w zamian za adopcję psa. Gmina płaci becikowe

Nawet 3 tys. zł może dostać rodzina, która zdecyduje się na adopcję psów ze schroniska. Gmina liczy, że skorzystają na tym zwierzęta i budżet.

Nietypowy sposób na walkę z bezdomnością zwierząt wprowadziła gmina Sońsk na Mazowszu. W ramach programu „Becikowe na 4 łapy” osoby, które zdecydują się przygarnąć psa ze schroniska, mogą otrzymać finansowe wsparcie. Za adopcję jednego zwierzęcia przewidziano 1,5 tys. zł, a jeśli rodzina przygarnie dwa psy – może dostać łącznie 3 tys. zł.

Pieniądze nie tylko dla mieszkańców gminy

Program działa od maja 2026 roku i, co istotne, nie jest skierowany wyłącznie do mieszkańców gminy Sońsk. O wsparcie mogą ubiegać się osoby z całej Polski.

Nie oznacza to jednak, że pieniądze można otrzymać za adopcję dowolnego psa. Program obejmuje zwierzęta przebywające w schronisku w Pawłowie, które wcześniej zostały odłowione z terenu gminy Sońsk.

Osoba zainteresowana adopcją musi przejść standardową procedurę, zapewnić zwierzęciu odpowiednie warunki oraz podpisać stosowne dokumenty – zarówno ze schroniskiem, jak i z gminą.

Gmina może sprawdzić, co dzieje się z psem

Nowi właściciele muszą również liczyć się z możliwością kontroli warunków, w jakich przebywa adoptowane zwierzę. Samorząd chce w ten sposób ograniczyć ryzyko sytuacji, w której ktoś zdecydowałby się na adopcję wyłącznie ze względu na pieniądze.

Jednocześnie osoby korzystające z programu nie muszą przedstawiać rachunków dokumentujących, na co przeznaczyły otrzymane środki. Nie trzeba więc rozliczać zakupu karmy, legowiska, akcesoriów czy wizyt u weterynarza.

Adopcja zamiast kosztownego pobytu w schronisku

Pomysł ma pomóc zwierzętom znaleźć nowe domy, ale dla samorządu ważny jest również aspekt finansowy.

Gmina Sońsk wydawała na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami około 200 tys. zł rocznie. Tymczasem na realizację programu „Becikowe na 4 łapy” w 2026 roku zaplanowano 40 tys. zł.

Mechanizm jest więc prosty: jeśli dzięki dopłacie uda się znaleźć właściciela dla psa, gmina przestaje ponosić koszty jego dalszego pobytu w schronisku. Jednorazowe 1,5 tys. zł może w efekcie okazać się dla samorządu korzystniejszym rozwiązaniem niż wielomiesięczne finansowanie opieki nad zwierzęciem.

Czy inne gminy pójdą tym śladem?

Program z Sońska pokazuje, że samorządy mogą szukać nowych sposobów na rozwiązanie problemu bezdomnych zwierząt. Z jednej strony zachętą dla przyszłych właścicieli są pieniądze, które mogą ułatwić pokrycie pierwszych wydatków związanych z przyjęciem psa do domu. Z drugiej – każda udana adopcja oznacza wolne miejsce w schronisku i mniejsze koszty dla gminy.

Czy podobne rozwiązanie zainteresuje inne samorządy?


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama