Reklama
Reklama

Przedszkola szukają nauczycieli. Brakuje chętnych do pracy

Przedszkola mają coraz większy problem z obsadą. Nauczycieli odstraszają nie tylko zarobki, ale też duże grupy, wysokie pensum i trudne warunki pracy.

Z oficjalnego Barometru Zawodów 2026 wynika, że nauczyciele przedszkoli są zawodem deficytowym w 179 powiatach, a w kolejnych 10 występuje duży deficyt kandydatów. W 189 powiatach sytuację oceniono jako równowagę, a tylko w dwóch jako nadwyżkę osób szukających pracy.

To oznacza, że niemal połowa kraju mierzy się z problemem znalezienia odpowiednich kandydatów do pracy z najmłodszymi.

Nie chodzi tylko o pensje

W rozmowach z nauczycielami powtarza się argument, że zarobki są tylko częścią problemu. Dochodzą do tego warunki pracy.

Nauczyciel w przedszkolu ma zwykle większe pensum niż nauczyciel szkolny. W grupach młodszych może to być 25 godzin tygodniowo, a w starszych 22 godziny – i są to pełne godziny zegarowe spędzane z dziećmi.

Jedna z nauczycielek cytowanych przez Interię i „Fakt” zwraca uwagę, że w przedszkolu nie ma typowych szkolnych przerw między lekcjami. Pracownik jest z grupą podczas zajęć, posiłków i innych aktywności, a nawet wyjście do toalety wymaga często zastępstwa przez inną osobę.

Problemem są też duże grupy. W przedszkolach mogą one liczyć nawet 25 dzieci na jednego nauczyciela, a coraz więcej podopiecznych wymaga dodatkowego wsparcia z powodu specjalnych potrzeb edukacyjnych, trudności adaptacyjnych czy zaburzeń rozwojowych.

Absolwenci wybierają inne zawody

Interia, powołując się na dane GUS, wskazuje, że między rokiem szkolnym 2023/2024 a 2024/2025 liczba nauczycielskich etatów ogółem spadła o 2,7 proc., natomiast w placówkach wychowania przedszkolnego aż o 12 proc. Jednocześnie część absolwentów pedagogiki nie trafia do przedszkoli. Ich kompetencje – organizacyjne, komunikacyjne czy związane z pracą z ludźmi – są przydatne także poza edukacją, co zwiększa konkurencję o pracowników.

Co to oznacza dla przedszkoli?

Braki kadrowe nie muszą od razu oznaczać zamykania placówek, ale utrudniają ich codzienne funkcjonowanie. Dyrektorom trudniej organizować zastępstwa, utrzymać stałą obsadę grup i zapewnić dodatkowe wsparcie tam, gdzie jest ono potrzebne.

Dla rodziców ważna staje się więc nie tylko liczba miejsc w przedszkolu, ale też stabilność kadry. Dla dzieci z kolei częste zmiany nauczycieli mogą oznaczać mniej ciągłości w codziennej opiece i pracy.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama