Jeszcze w sierpniu średnia cena kostki masła 200 g wynosiła 4,96 zł. W pierwszych dwóch tygodniach września wzrosła jednak do 5,61 zł, czyli o 13,1 proc. Dane pochodzą z analizy UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix.
To wyraźna zmiana po miesiącach spadków. W styczniu średnia cena wynosiła 6,89 zł, a do sierpnia obniżyła się o 28 proc. Eksperci podkreślają jednak, że wrześniowy odczyt obejmuje tylko pierwszą połowę miesiąca, dlatego nie powinien być jeszcze traktowany jako dowód trwałej fali podwyżek.
Sieci handlowe walczyły cenami
Jednym z powodów odbicia cen może być ograniczanie agresywnych promocji przez sieci handlowe. Wiosną i latem masło było jednym z głównych produktów wykorzystywanych w wojnie cenowej dyskontów i przy zakupie kilku sztuk można było znaleźć oferty poniżej 3 zł, a czasem nawet w okolicach 2 zł. Takich promocji może być jesienią mniej.
Do tego dochodzą ceny hurtowe. Według danych KOWR masło ekstra konfekcjonowane na przełomie lipca i sierpnia było w zbycie o 7,4 proc. droższe niż miesiąc wcześniej, choć nadal kosztowało o 42,1 proc. mniej niż rok wcześniej.
9,50 zł? Wymagałoby to dużego ograniczenia promocji
Prognozy ekspertów mocno się różnią. Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland ocenia, że średnia cena kostki może wynieść około 5,20-5,70 zł w październiku, 5,30-5,90 zł w listopadzie i 5,40-6,10 zł w grudniu.
Znacznie bardziej pesymistyczny scenariusz przedstawia dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito. Jego zdaniem w październiku średnie ceny mogą znaleźć się w przedziale 6,80-9 zł, a w listopadzie nawet 7-9,50 zł.
Inni analitycy studzą jednak te prognozy. Dr Krzysztof Łuczak z Grupy Blix zwraca uwagę, że dojście ze średnich 5,61 zł do 8 zł oznaczałoby wzrost o ponad 42 proc. i wymagałoby silnego wzrostu kosztów zakupu oraz dużego ograniczenia promocji.
Masło jest produktem, którym dyskonty chętnie przyciągają klientów, dlatego nawet przy rosnących cenach regularnych mogą pojawiać się bardzo tanie promocje.