czwartek, 8 października 2026 01:15
Reklama
Reklama

Na wsi ubywa lekarzy rodzinnych. Znikają małe przychodnie

W dwa lata liczba umów POZ zmniejszyła się o 248. Najtrudniej jest w małych miejscowościach, gdzie zamknięcie jednej przychodni może oznaczać konieczność dojazdu do lekarza.

Małe przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej znikają z mapy Polski. Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia przytaczanych przez „Dziennik Gazetę Prawną” wynika, że w ciągu dwóch lat liczba umów z placówkami POZ zmniejszyła się o 248. Problem najmocniej odczuwają mieszkańcy wsi i małych miejscowości, gdzie często nie ma innej przychodni w pobliżu.

Jedną z przyczyn jest starzenie się kadry lekarskiej. Dr Tomasz Zieliński z Porozumienia Zielonogórskiego zwraca też uwagę na wyludnianie się części gmin. Im mniej mieszkańców, tym trudniej utrzymać małą placówkę finansowaną głównie w oparciu o liczbę zapisanych pacjentów.

Jedna zamknięta przychodnia może być dużym problemem

W dużym mieście pacjent zwykle może znaleźć inną placówkę kilka ulic dalej. Na wsi zamknięcie jedynej przychodni może oznaczać konieczność dojazdu do sąsiedniej gminy lub miasta.

Nie zawsze wystarczy jednak po prostu przepisać się do kolejnego lekarza. NFZ wskazuje, że zalecana liczba pacjentów objętych opieką jednego lekarza POZ nie powinna przekraczać 2750 osób. Jeśli pobliskie placówki mają już mocno obciążone listy, znalezienie nowego lekarza może być trudniejsze.

Podstawowa opieka zdrowotna jest pierwszym miejscem kontaktu pacjenta z publiczną ochroną zdrowia. Lekarz POZ nie tylko leczy najczęstsze choroby, ale również kieruje na badania, do specjalistów i do szpitala oraz prowadzi część profilaktyki.

Małe placówki przejmują duże sieci

Lekarze cytowani przez DGP zwracają uwagę także na postępującą konsolidację rynku. Część lokalnych przychodni, których właściciele odchodzą na emeryturę albo nie chcą dalej prowadzić działalności, jest przejmowana przez większe grupy medyczne.

Zdaniem przedstawicieli Porozumienia Zielonogórskiego może to z czasem prowadzić do dalszego ograniczania liczby niezależnych placówek. Dlatego w środowisku pojawiają się postulaty stworzenia mechanizmów chroniących lokalne przychodnie przed nadmierną koncentracją rynku. Na razie są to jednak postulaty lekarzy, a nie gotowe przepisy.

POZ dostaje więcej pieniędzy, ale problem pozostaje

Jednocześnie NFZ zwiększa finansowanie części świadczeń w podstawowej opiece zdrowotnej. Od uruchomienia opieki koordynowanej w 2022 r. wartość zawartych w tym zakresie umów przekroczyła 2,7 mld zł, a rozwiązanie obejmuje obecnie blisko 23 mln pacjentów. Korzysta z niego 55 proc. placówek POZ.

Większe finansowanie nowych świadczeń nie rozwiązuje jednak problemu tam, gdzie brakuje samych lekarzy albo placówka przestaje istnieć. Na terenach wiejskich znaczenie ma również transport – dla starszej osoby bez samochodu kilka czy kilkanaście kilometrów do najbliższego lekarza może być realną barierą w dostępie do opieki.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama