Potrzebne są pieniądze na leczenie, naprawę samochodu albo zaległe rachunki. Bank odmawia kredytu, firma pożyczkowa również. Co dalej?
Coraz więcej osób decyduje się szukać finansowania poza regulowanym rynkiem. Jak wynika z najnowszego raportu Warsaw Enterprise Institute (WEI), w ciągu roku wartość takich pożyczek przekroczyła 5,3 mld zł. Problemem zajmuje się już Ministerstwo Sprawiedliwości.
Ponad milion pożyczek poza nadzorem
Według raportu „Szara strefa w Polsce. Rynek pożyczek pozabankowych” od września 2025 do sierpnia 2026 roku poza regulowanym rynkiem zawarto szacunkowo 1,2 mln umów pożyczkowych o łącznej wartości 5,3 mld zł. To o ponad 200 mln zł więcej niż we wcześniejszych szacunkach. Autorzy raportu oceniają, że szara strefa odpowiada już za 19 proc. liczby transakcji na rynku pożyczek pozabankowych.
Jednocześnie rośnie liczba odmów. Z danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych i CRIF wynika, że w sierpniu 2026 roku odrzucono 83,5 proc. wniosków o pożyczkę. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 79,5 proc. Nie oznacza to, że ponad osiem na dziesięć osób nie dostało pieniędzy. Jeden klient może bowiem składać kilka wniosków. Według analizy WEI 58 proc. badanych klientów poszukujących finansowania nie uzyskało go w żadnej legalnej firmie.
Na leczenie i rachunki. Ryzyko schodzi na dalszy plan
Największą skłonność do korzystania z pożyczek poza regulowanym rynkiem deklarują osoby potrzebujące pieniędzy na wydatki zdrowotne. W tej grupie odsetek wynosi 72,7 proc. Wśród osób szukających środków na spłatę bieżących zobowiązań jest to 64 proc., a na potrzeby bliskich – niemal 60 proc. Ogółem 45 proc. konsumentów, którym odmówiono legalnego finansowania, deklaruje gotowość do poszukiwania pieniędzy w szarej strefie.
Nie zawsze chodzi więc o zakup nowego telewizora czy wakacyjny wyjazd. Często powodem jest wydatek, którego trudno uniknąć lub odłożyć na później. Autorzy raportu zwracają uwagę, że odmowa pożyczki nie usuwa potrzeby finansowej. Osoby znajdujące się pod presją mogą zaakceptować warunki, na które w innej sytuacji by się nie zdecydowały.
Pieniądze bez ochrony konsumenta
Szara strefa obejmuje działalność pożyczkową prowadzoną poza wymaganymi regulacjami i nadzorem. Nie należy jednak utożsamiać jej z każdą prywatną pożyczką, np. pieniędzmi pożyczonymi od członka rodziny.
Klienci nielegalnie działających pożyczkodawców mogą zetknąć się z wysokimi kosztami, niejasnymi zapisami umów oraz niezgodnymi z prawem metodami odzyskiwania długu. Legalnie działające firmy pożyczkowe muszą spełniać określone wymagania i podlegają nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Informacje o nich można sprawdzić w publicznym rejestrze KNF.
Rząd rozmawia o zmianach przepisów
9 października przedstawiciele organizacji konsumenckich, instytucji finansowych i ekspertów spotkali się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Rozmawiano między innymi o rosnącej szarej strefie i pracach nad nową ustawą o kredycie konsumenckim.
WEI uważa, że jednym z powodów rozwoju nielegalnego rynku są limity kosztów pożyczek, które utrudniają firmom finansowanie bardziej ryzykownych klientów. Postuluje ich zmianę.
Z kolei przedstawiciele organizacji konsumenckich oraz Rzecznika Finansowego zwracają uwagę, że nowe przepisy powinny chronić przed nadmiernym zadłużeniem, a jednocześnie ograniczać wykluczenie finansowe.
Rozmowy odbywają się w związku z wdrażaniem unijnej dyrektywy dotyczącej kredytu konsumenckiego. Ostateczny kształt polskich przepisów nie został jeszcze przesądzony.